W czasie izolacji

 

 

Czakra serca

Miłość zaczyna sie w sercu, w centrum organizmu, i jak fala rozchodzi sie ku peryferiom. Serce to symbol czucia intensywnego. Dzieci malują serca używając koloru czerwonego wyrażającego energetyczne emocje, które przechowujemy  w swoich „indywidualnych światach”. Emocjonalny ośrodek osoby jest odczuwalny w sercu.

Wschodni system siedmiu czakr dzieli ciało na siedem odcinków. Czakramy położone są wzdłuż kręgosłupa. Joga kundalini uczy jak energię-świadomość windować w górę wzdłuż osi kręgosłupa. Czakram albo czakra – według filozofii jogi – jest to centrum energetyczne w ciele człowieka. Energia życia krąży w ciele człowieka kanałami, a czakramy przetwarzają ją i przekazują wszystkim organom. Każdy czakram odpowiada innemu poziomowi świadomości.

Czakram pierwszy – leżący u podstawy kręgosłupa w okolicy kości ogonowej to miejsce kumulacji energii potrzebnej do przetrwania. Jest to czakra, której funkcją jest zakorzenienie ugruntowane w świecie. Przeżycie, przetrwanie to potrzeba pojawiająca się u niemowlęcia. Jest to postawa wobec świata. Posiadanie „dobrego kręgosłupa” pozwala człowiekowi przeciwstawić się światu, aby przeżyć i przetrwać różne przeciwności. Człowiek z dobrze funkcjonującą tą czakrą, zwaną darwinowską, ma poczucie własnej niezależności i osobistej siły. Biologiczne przetrwanie uruchamia się w szczególnie trudnych sytuacjach, np. brak pożywienia, wody i innych rzeczy niezbędnych do przetrwania. Są jednak ludzie, którzy wszystko podporządkowują przetrwaniu (rodzina, praca, seks…) ponieważ ciągle szukają bezpieczeństwa by nie czuć zagrożenia i strachu.

Drugi z kolei czakram (czakra seksu – tzw. czakra freudowska) znajduje się w okolicy narządów płciowych poniżej pępka i powiązany jest z energią seksualną. Jest ośrodkiem przyjemności seksualnej. Zatrzymanie się na tym poziomie świadomości to ciągłe szukanie przyjemności i komfortu.

Podstawową funkcją jest ładowanie. Dysfunkcją jest przeładowanie lub niedoładowanie. Przeładowanie jest związane z hiperseksualnością, której wyrazem mogą być różne przypadkowe kontakty i trudności z osiągnięciem satysfakcjonującego związku. Niedoładowanie wiąże się z hiposeksualnością – wywołuje to problemy związane z impotencją i niemożnością nawiązania zadowalającego związku.

Trzeci czakram znajduje się na wysokości splotu słonecznego. To czakra mocy i wpływu. Walka o władzę, panowanie, szukanie znaczenia to podstawowe zadania dla człowieka, który zatrzymał się w obrębie tej czakry. Sprawy, które się liczą to kariera, sukces, pozycja społeczna. W dzisiejszych czasach u niektórych ludzi jest to poziom dominujący. To czakra, która wpływa także na umiejętność rozwiązywania konfliktów i zdolność współdziałania z innymi. Zakłóceniem jest świat widziany przez filtr dominacji i siły w formie rywalizacji by pędzić do przodu. Ludzie, którzy się liczą, to ci, którzy mają wysoką pozycję społeczną.

Serce to czakram czwarty. Czakra serca zwana czakrą chrystusową jest źródłem transcendencji. Współczucie i zdolność głebokiej relacji to droga do osiągnięcia szczęścia i spokoju. Dalajlama mówiąc o autentyczności współczucia akcentuje nie tylko stan, że czujemy czyjś ból i cierpienie. Wyraża się to w postawie wewnętrznej pewności. Cierpienie i tragedia drugich wyzwala w osobie autentyczne współczucie w formie energii i determinacji. Stąd też współczucie rodzi w człowieku siłę i odpowiedzialność, dając szansę przetrwania rodzajowi ludzkiemu, tworząc fundament ludzkich wartości (przytoczone słowa to tekst Dalajlamy który wygłosił w 1989 roku podczas uroczystości wręczenia Nagrody Nobla).

Dostęp do czakramu serca to możliwość wczuwania się w innych, dotykania biegunów uczuciowych, tworzenia więzi miłosnych. Jest to umiejętność wybaczania, wyzwalania uczuć. Naturą człowieka jest zdolność do uczuć. Naturą człowieka jest zdolność do miłości i współczucia.

Otwarcie czakry serca jest możliwe, gdy niższe czakramy są uruchomione:

  • spokój na poziomie przetrwania (piekło przetrwania)
  • szukanie przyjemności z kontaktu z drugim człowiekiem nie ma jedynie charakteru uprzedmiotowionego – jest już jednak wymiana (piekło przyjemności)
  • walka o moc i znaczenie nie jest eskalacją (piekło mocy i znaczenia).

Nie można pójść wyżej z pominięciem któregoś z niższych czakramów.

Spotykamy osoby, które szukaja miłości ponieważ nie doświadczyły jej mocy. Wojciech Eichelberger przeformułował znane powiedzenie: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego” na: „Kochaj bliźniego jako siebie” czyli kochać innych jako siebie, a nie kochać siebie samego i przenosić tę miłość na innych. Gdy się tak dzieje w naszym życiu, jesteśmy wyzwoleni z piekieł. Dotknięcie drugiego człowieka swoją miłością do niego daje mu doświadczenie, wiedzę o tym, co można dawać drugiej osobie. Zapytany przez grupę stażystów o technikę aktywizująca czakrę serca W. Eichelberger podał konkretny przykład:

Dwie osoby siadają naprzeciw siebie, kładąc lewą dłoń na sercu partnera – anatomicznie rzecz biorąc na jego mostku. Najpierw koncentrują się na odczuwaniu dłoni partnera na swoim sercu, potem na tym, że czują pod swoją dłonią jego serce, a następnie próbują doświadczyć obu naraz. Gdy jeden robi wdech – drugi wydech. Podczas wydechu uwaga każdego podąża w stronę serca partnera. Podczas wdechu każdy przyjmuje uwagę i energię partnera. W ten sposób zamyka się koło, po którym krąży wspólna energia.

Potem włączają głos – próbując nim rozwibrować tę część klatki piersiowej, która jest dotykana, tak aby partner poczuł wibrację na swojej dłoni. To wymaga czasu. Otwartość i skoncentrowanie na tym doświadczeniu pozwalają przeżyć uczucie wspólnoty. Zatracasz się na chwilę w przestrzeni: ja – inny. Przez moment nie wiesz gdzie się kończy „ja”, a gdzie zaczyna się „inny”. Tak więc czakra serca to czakra związania.

Związanie może ulec zakłóceniu. Związek z drugą osobą może blokować indywidualność obu stron lub zakłócenie wyraża się w tworzeniu związków powierzchownych z klimatem obojętności lub wycofania się ze związku. Pozostałe czakry często wymykają się naszemu doświadczeniu.

Piąta czakra – czakra gardła. Istotą tej czakry jest komunikacja lub brzmienie. Jest to umiejętność wyrażania przez głos tego co brzmi w sercu, a więc jasne komunikowanie o naszych uczuciach. Jest to więc słuchanie własnych uczuć bez zniekształceń.

Punkt pomiędzy brwiami to czakram szósty. Ośrodek ten zwany jest Okiem Mądrości – Trzecim Okiem – zajmuje się wizją i koncentracją – patrzeniem na zewnątrz i widzeniem w sobie. Jest to zdolność do wyraźnego stawiania czoła sobie i innym.

Szczyt głowy to czakram siódmy. To nasza komunikacja z kosmosem. To nasza otwartość na wartość większą niż ja w sensie zarówno religijnym jak i naturalistycznym. Otwarcie tej czakry jest równoznaczne z uzyskaniem najwyższego stanu świadomości.

Jak funkcjonujemy w obszarze systemu czakramów? Każdy z nas ma swój indywidualny poziom, który jest wyznaczany poprzez energię jego najwyższej otwartej czakry.

Postępowanie człowieka wyznacza najczęściej najwyższy dostępny mu czakram. Cudowny jest dostęp do czakramu serca.

Psychoterapeuta  Hanna Palich

 

 

Dziecko z ADHD w czasie pandemii

 

ADHD ( Zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi) to jednostka chorobowa, której przyczyną jest zaburzona praca mózgu. Jednak ze względu na podstawowe objawy takie, jak: nadruchliwość, impulsywność i trudności w koncentracji uwagi, dzieci cierpiące na tę przypadłość,  często uważane są za niegrzeczne i krnąbrne. W rzeczywistości system hamowania reakcji na bodźce jest u nich upośledzony, co powoduje reakcje niewspółmierne do sytuacji, a ich mózgi bombardowane dziesiątkami informacji równocześnie, nie są w stanie wyodrębnić tych najważniejszych- stąd trudności z koncentracją. Mając do czynienia z dzieckiem nadpobudliwym należy pamiętać, że jego chaotyczne zachowanie jest od niego niezależne. Najczęściej mały „adhd-owiec” nie próbuje nam zrobić na złość, tylko nie potrafi w porę powstrzymać się od pewnych,  uciążliwych dla najbliższego otoczenia,  działań.

Charakterystyka dziecka nadpobudliwego:

-brak koncentracji (słucha nieuważnie, nie jest w stanie skupić się na szczegółach, łatwo się rozprasza, nie pamięta, co miało zrobić, jest mało spostrzegawcze, często buja w obłokach, w środku zdania zapomina, o czym mówiło, itp.).

-impulsywność (wyrywa się z odpowiedzią zanim pytanie zostanie do końca zadane, często przerywa innym, podejmuje pochopne decyzje, wydaje się agresywne, bo nie potrafi powstrzymać się od natychmiastowego zaspokajania potrzeb, bez zastanowienia akceptuje cudze pomysły, wpada w „szał”, itp.),

nadruchliwość ( nie jest w stanie usiedzieć na miejscu, ma często nerwowe ruchy rąk i nóg, nie umie bawić się spokojnie, często jest nadmiernie hałaśliwe i gadatliwe, często robi rzeczy bardzo ryzykowne, nie umiejąc przewidzieć konsekwencji, ma kłopoty z wieczornym zaśnięciem, itp.).

W konsekwencji dziecko takie ma zazwyczaj nie najlepszą pozycję w grupie, jest samotne, nie umie przegrywać, ma silną potrzebę koncentrowania na sobie uwagi innych, źle myśli o sobie.

Należy pamiętać, że wczasach pandemii , wszystkie wypisane wyżej symptomy ADHD, mogą objawiać się u dziecka ze zwiększoną siłą. Sytuacja zagrożenia, przeciążenia nauczaniem zdalnym, zaistnienie wielu zmian w funkcjonowaniu rodzinnym, będzie powodować stan podwyższonego napięcia psychicznego u takiego dziecka. Może pojawiać się wzmożona agresja, lęk przed wszystkim, napady nieuzasadnionego płaczu,  trudności ze spaniem. Dziecko nadpobudliwe ma zwykle bardzo bujną wyobraźnię, więc będzie tworzyć sobie różne wizje  zagrożeń czyhających na nie, rodzinę, świat.  Należy więc otaczać je atmosferą spokoju i poczucia bezpieczeństwa.

W czasie nauczania domowego przydatne mogą być  są takie proste wskazówki:

wydawać krótkie, jasne  polecenia, w myśl zasady „jedno polecenie w jednym czasie”, minimalizować ilość bodźców rozpraszających przy odrabianiu lekcji,   „polować” na jego koncentrację uwagi, nakierowywać na najbardziej istotne treści nauczania.

Najważniejsze  jest jednak, aby nie karać dziecka za  objawy ADHD, ale próbować zrozumieć  indywidualność  jego przeżywania i zachowania się,  w tym trudnym dla nas wszystkim czasie.

Beata Opacka, psycholog PPP Przemyśl

Zabawa dziecka w wieku przedszkolnym

Zabawa towarzyszy człowiekowi już od najwcześniejszego okresu życia. Formami zachowania, przypominającymi zabawę i mającymi z nią wiele wspólnych cech, są – występujące u dzieci już w okresie niemowlęcym – czynności ruchowe, prowadzące do zmiany położenia ciała lub przemieszczania się w przestrzeni oraz czynność manipulacyjne na przedmiotach. Poprzedzają one nieco późniejsze zabawy manipulacyjno – eksploracyjne i ruchowo – manipulacyjne (Przetacznik – Gierowska, Makiełło – Jarża, 1992).

Zabawa to jeden z najważniejszych przejawów aktywności dziecka. Składa się z wielu różnych czynności i działań. Jest działalnością najbardziej typową dla okresu dzieciństwa, ale występuje również u młodzieży i ludzi dorosłych. Zabawa powinna być podstawowym narzędziem pracy z dziećmi zwłaszcza w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Pomaga w zrozumieniu świata i lepszym poznaniu samego siebie. Ma wpływ na rozwój poznawczy, sferę emocjonalno-motywacyjną i na kształtowanie osobowości dziecka. Zabawa wywołuje zaciekawienie, pobudza do działania, pozwala poznawać i odkrywać świat poprzez zaangażowanie zmysłów. Rozbudza kreatywność i otwartą postawę wobec ludzi, otaczającej rzeczywistości. Uczy tolerancji, zrozumienia dla odmienności innych.

W literaturze przedmiotu trudno znaleźć jednoznaczną definicję zabawy, gdyż jest ona nie tylko zjawiskiem psychologicznym, ale także szerszym zjawiskiem kulturowym. Wincenty Okoń tak opisuje zabawę: „jest ona działaniem wykonywanym dla własnej przyjemności, a opartym na udziale wyobraźni tworzącej nową rzeczywistość. Choć działaniem tym rządzą reguły, których treść pochodzi głównie z życia społecznego, ma ono charakter twórczy i prowadzi do samodzielnego poznawania i przekształcania rzeczywistości” (Okoń, 1987, s. 44). Zdaniem Brzezińskiej dostrzec można pewne cechy, które wyróżniają zabawę spośród innych form aktywności. Autorka wskazuje na to, że:
– zabawa to aktywność spontaniczna, podejmowana z własnej woli,
– w zabawie ważny jest proces zabawowy, a nie jego rezultat,
– czas w zabawie niejako przestaje istnieć, ponieważ dziecko pochłonięte jest stworzoną przez siebie sytuacją,
– w zabawie dziecko stwarza sytuacje, które wywołują u niego wiele różnorodnych emocji,
– podczas zabawy występuje określony ład, porządek, skupienie, a dziecko koncentruje się na swoim działaniu (Brzezińska, 1989).

Według Sutton – Smith „Zabawa pozwala dziecku poznać świat czterema podstawowymi metodami: poprzez naśladowanie, eksplorowanie, próbowanie i konstruowanie”. W życiu dziecka występuje wielka różnorodność i bogactwo zabaw: są to zabawy manipulacyjne, twórcze, grupowo – społeczne, zabawy dramowe, gry i zabawy dydaktyczne.

W dziecięcych zabawach  często partnerami do rozmów dziecka stają się jego ulubione zabawki. W przypadku najmłodszych dzieci dobra zabawka powinna wspomagać rozwój ruchowy, a więc motorykę, manipulację i korzystnie wpływać na emocje. Właściwie dobrana zabawka pozwala dziecku rozwijać te zdolności, które na danym etapie jego rozwoju są najważniejsze.

W okresie przedszkolnym zabawa stanowi najważniejszą czynność podejmowaną przez dziecko. Według Wygotskiego zabawa dziecka w wieku przedszkolnym jest najważniejszą linią jego rozwoju.

Według Elżbiety Marii Minczakiewicz można wyróżnić następujące funkcje zabawy:

  • funkcja kształcąca – dziecko kształci swoje zmysły, doskonali sprawność motoryczną, wzbogaca wiedzę o świecie i o sobie samym, uczy się poznawać swoje możliwości i je oceniać;
  • funkcja wychowawcza – dziecko przyswaja sobie różne normy, poznaje reguły postępowania, zawiera umowy, których przestrzeganie obowiązuje w zabawach z innymi dziećmi;
  • funkcja terapeutyczna (korekcyjna) –uczy się różnych sposobów wyrażania swoich uczuć i rozwiązywania problemów;
  • funkcja projekcyjna – pozwala dziecku wchodzić w różne role społeczne, dając mu okazję do zrealizowania rzeczy niemożliwych w życiu codziennym.

Zabawa spełnia też funkcję diagnostyczną. Zachowanie dziecka podczas zabaw informuje o świecie jego wewnętrznych przeżyć oraz o trudnościach, z którymi się boryka. Dlatego dla rozwoju umysłowego dziecka ważne jest również to, jak się ono bawi, co wykorzystuje w zabawie, jak często, jak długo, w jakim stopniu samodzielnie, z jakim zainteresowaniem, z jaką korzyścią dla rozwoju własnego umysłu.

W literaturze napotka się  różne rodzaje  klasyfikacji zabaw według ich treści, różna też jest ich terminologia. Najczęściej powtarzające się rozdaje zabaw:

  • zabawy manipulacyjne
  • zabawy konstrukcyjne
  • zabawy tematyczne
  • zabawy dydaktyczne
  • zabawy ruchowe

Zabawy manipulacyjne – występują najwcześniej w rozwoju dziecka już w 4-5

miesiącu życia, gdy dziecko osiągnie sprawność chwytania. Najpierw dziecko ogląda,

obserwuje i uczy się poznawać przedmioty po ich wyglądzie oraz zapoznaje się z ich

powierzchnią i kształtem. Przez uderzanie uczy się poznawać przedmioty po wydanym przez

nie dźwięku. Następnie działa za pomocą przedmiotów, wykonując daną rzeczą to, do czego

się ona nadaje.

Zabawy konstrukcyjne – polegają  na  tworzeniu  tzw. „dzieła” z dowolnego

materiału, a więc dotychczasowa manipulacja staje się zabawą konstrukcyjną, gdy dziecko

spostrzega  i uświadamia sobie swoje „dzieło” .Do tego rodzaju zabaw W. Okoń zaliczył

budowanie z klocków, rysowanie, pisanie, budowanie z piasku, z gliny, opowiadanie, śpiew,

robienie wycinanek, układanie obrazków, bawienie się kalkomanią, robienie łańcuszków,

puszczanie baniek mydlanych, rzucanie cieni na ścianę itp.

Zabawy tematyczne – określane również jako: iluzyjne zabawy fikcyjne, zabawy

w odgrywanie roli, zabawy dramatyczne, zabawy naśladowcze i odtwórcze, a także zabawy

twórcze oraz udawane  i przedstawiane.

Zabawy i gry dydaktyczne – to rodzaj rozrywki umysłowej. Do gier i zabaw dydaktycznych  K. Tyborowska zalicza loteryjki, zagadki, segregowanie, podkreślając, że w tych zabawach dziecko musi się podporządkować określonym regułom i przepisom.

Zabawy ruchowe – są bardzo różnorodne, gdyż wyczerpują wszystkie rozdaje

właściwych człowiekowi naturalnych ruchów. Oprócz ruchu występują w nich treści

intelektualne, mające wyraz w temacie i czynnościach zabawowych.

Czego dziecko uczy się w czasie zabawy ?

  • w czasie zabawy dziecko lepiej poznaje siebie samego
  • zabawy podwyższają kompetencje dokładnego obserwowania i oceniania pozostałych uczestników
  • zabawy rozwijają zdolność wczuwania się w sytuację drugiej osoby i odpowiedniego nastawienia się do niej
  • zabawa powoduje zwiększenie pewności siebie, jeśli są oni najszybsi z całej grupy lub zwyciężają w rozgrywkach sportowych, ich poczucie własnej wartości rośnie
  • dziecko trenuje swoje zdolności motoryczne, jak np. umiejętność szybkiego reagowania i rozwija jednocześnie współpracę w grupie
  • podczas zabawy można pokonać zakorzenione wzorce zachowań i przećwiczyć umiejętności, które są konieczne do prospołecznego postępowania
  • w zabawie pobudzane są ważne procesy nauczania
  • zdolności do rozwiązywania problemów i przezwyciężania trudności, a także odnoszenia sukcesu
  • rozwija wyobraźnię, twórcze pomysły
  • rozwija zdolność do współpracy
  • zabawy rozwijają inteligencje i pomysłowość dzieci.

Reasumując można z cała pewnością stwierdzić, że zabawa spełnia jedną z podstawowych ról w rozwoju życia dziecka.

Literatura:

  1. Dyner W.J. (1983) Zabawy tematyczne dzieci w domu i w przedszkolu, Wrocław Ossolineum
  2. Elkonin D.B. (1984) Psychologia zabawy, Warszawa WSiP.
  3. Grzeszkiewicz B. (2003) Społeczny charakter zabaw dzieci, Wychowanie Przedszkolne nr 3(114)
  4. Minczakiewicz E.M., Zabawa manipulacyjna dziecka głębiej upośledzonego umysłowo i jej wartość diagnostyczna, „Szkoła Specjalna” 1994 nr 3.
  5. Tyborowska K. (1966), Wiek przedszkolny w: Żebrowska M. (red.) Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży, Warszawa PWN
  6. L. Wygotski (1971) Wybrane prace psychologiczne, Warszawa PWN
  7. Brzezińska, A. (6/1989). Zabawa a postawa twórcza człowieka. Wychowanie w Przedszkolu
  8.  Okoń, W. (1987). Zabawa a rzeczywistość. Warszawa: Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne
  9. Przetacznik – Gierowska, M., Makiełło – Jarża, G. (1992). Psychologia rozwojowa i wychowawcza wieku dziecięcego. Warszawa: Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne.

Joanna Gawrecka-pedagog 

Co to znaczy kochać dziecko ?

W czasie epidemii media są pełne informacji wskazujących na straty społeczne, będące skutkiem wymuszonego odosobnienia. Warto jednak zwrócić uwagę, że są aspekty pozytywne. Jednym z nich jest czas, który wreszcie zabiegani rodzice mogą poświecić swoim dzieciom. Czas poświecony drugiemu człowiekowi, jest jednym z warunków koniecznych w relacjach, które ludzie zwykli nazywać miłością.

Co to jest miłość rodzicielska?

Jest to miłość dana dziecku za darmo, bez żadnych jego zasług. Współmałżonek musiał sobie w jakiś sposób zasłużyć na miłość, czymś ująć. Dziecko nic nie musi. Jest przez rodziców kochane za to, że jest.

Miłość do dziecka jest jednostronna. Dziecko od początku życia nie jest w stanie odpowiadać miłością na miłość. Rodzic kocha, pomimo ponoszonych strat (cierpienia, niedospania, stresu, wyrzeczeń itp). Odpowiedź ze strony dziecka przyjdzie, ale na to trzeba będzie poczekać.

Zdrowa miłość rodzicielska polega na tym, że rodzice wspierają swoje dzieci i wymagają od nich (2 elementy muszą występować równocześnie).

Wspieranie dziecka, począwszy od etapu prenatalnego, to np.właściwe odżywianie matki, dbanie o dobry nastrój, minimalizowanie problemów, oczekiwanie z radością itd…

Wymaganie polega na tym, że od maleńkości stawiamy dziecku jakieś wymagania (to my decydujemy np. kiedy śpi, je, leży w łóżeczku, że nie wolno brać noża, wkładać palców do kontaktu…

Jakie są zagrożenia dla miłości rodzicielskiej?

1. ani nie wspierają ani nie stawiają wymagań – i to jest porzucenie dziecka. Jest to zjawisko rzadkie.

Częściej występuje jedna z form, w których:

2. dziecko się wspiera, ale nie stawia wymagań

3. stawia wymagania ale nie wspiera

I jedno i drugie jest tragiczne bo prowadzi do degradacji rozwijającej się psychiki dziecka.

Pierwsze to jest rozpieszczaniebardziej typowe dla matek i babć.

Drugie to zadręczaniebardziej typowe dla mężczyzn.

Dzieci rozpieszczane nie rozwiną się, nie będą pracować nad swoim charakterem, nie pokochają drugiego człowieka

Dzieci zadręczane ale nie wspierane, nie mają siły by żyć, nie mówiąc już o tym, żeby się rozwijać.

Dojrzała miłość rodzicielska oznacza, że rodzice równocześnie wspierają swoje dzieci i od nich wymagają.

Co to znaczy wspierać dziecko, jak się wspiera dzieci?Wspiera się je przez:

1. obecność – mieć dużo czasu dla dzieci (tyle wsparcia ile życzliwej, otwartej obecności). Najlepiej, żeby jedno z rodziców było cały czas obecne przy małym dziecku.

2. ofiarność tyle wsparcia ile ofiarności (aż do wyczerpania rodzica). Ofiarnie służyć dzieciom i rodzinie, to znaczy: nie dojeść, nie dospać, stracić głos, tłumacząc 300 razy te same zasady dorastającemu synowi itp.

3. czułośćrodzice patrzą na dziecko z radością,wzruszeniem, przytulają, mają łagodny ton głosu, nawet jak zwracają uwagę, to z cierpliwością, taktownie, wyrozumiałością, (nie z agresją i napastliwością).

Stawianie wymagań dziecku czyli: czego wymagają od dziecka kochający rodzice?

Przynajmniej 3 rzeczy: wymagają od dziecka by wzrastało w: mądrości, wolności i miłości.

Dlaczego akurat mądrości, wolności i miłości?

Dlatego, że jak nie będą tego wymagać, by dziecko było coraz mądrzejsze, coraz bardziej wolne od zła i skierowane do dobra i nie będą wymagać aby uczyło się kochać,  to będą mieli dziecko, które jest zamiast mądre to głupie, zamiast wolne, to zniewolone, uzależnione
i zamiast kochające, jest egoistyczne.

Dziecko głupie, zniewolone i egoistyczne, to nie jest dziecko przez rodziców kochane i wychowywane.

Mamy więc wymagać, aby dziecko

coraz mądrzej myślało, zwłaszcza, żeby coraz precyzyjniej odróżniało dobro od zła, czy szczęście od nieszczęścia i by czyniło to, co prowadzi do szczęścia.
by nie wpadło w jakieś uzależnienia, lecz używało swojej wolności by czynić dobrze np. żeby się dobrze uczyć, wypełniać obowiązki, pomagać rodzicom, czytać książki, pracować nad swoim charakterem itd.
i by się coraz bardziej uczyło kochać, bo jeśliby nawet było najbardziej kochane przez rodziców ale samo nie potrafiło kochać, to będzie nieszczęśliwe.

Miłość rodzicielska jest niezwykle cenna dla dziecka i niezwykle wymagająca. Połączenie tych dwóch rzeczy (naraz), stawia najwyższe wymagania (przede wszystkim dla wychowującego rodzica). Bycie dobrym rodzicem to jest najtrudniejsze zadanie do wypełnienia w życiu. Ale tylko to, co jest trudne, jest wartościowe i piękne. To co w życiu naprawdę wartościowe, musi kosztować i niestety nie da się tego kupić za pieniądze.

Wychowanie, to mądry dar z siebie dla dziecka.

                                                        Lucyna Piętal – psycholog

WSKAZÓWKI DLA NAUCZYCIELI pracujących z dziećmi z wadą słuchu w szkołach ogólnodostępnych

 

W ostatnich latach wykonuje się coraz więcej badań mających na celu określenie, jak duża jest liczba dzieci mających problemy ze słuchem. Badania te prowadzone są przez specjalistów z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Warszawie oraz osoby przygotowane do prowadzenia przesiewowych komputerowych badań słuchu programem „Słyszę…”.

Wyniki wykazują, że ponad 19,6% populacji dzieci i młodzieży w wieku od 6 do 19 lat ma problemy ze słuchem.

Stwierdzone ubytki słuchu mają istotny wpływ na rozwój osobowości, inteligencji i wyniki w nauce. W Polsce 25% dzieci z zaburzeniami słuchu ma mierne wyniki w nauce, 26% powtarza klasę, 50% nie słyszy nauczyciela stojącego przy tablicy, a 26% często słyszy szum, pisk lub dzwonienie.

W związku z powyższym dzieci z deficytem słuchu muszą pokonać wiele trudności w trakcie przyswajania wiedzy szkolnej, gdyż pozbawione są różnego rodzaju wrażeń akustycznych docierających do nich z otaczającego świata.

Badania wykazały, że wyłączenie zmysłu słuchu powoduje obniżenie sprawności wzrokowej, kinestetycznej i dotykowej, wywołuje zaburzenia w reakcjach całego organizmu. Tak więc u dzieci z wadą słuchu wolniej, niż u słyszących, rozwija się pamięć słowna, pojawiają się trudności w przechodzeniu od konkretno-działaniowych do myślowych form operacji intelektualnych i odwrotnie. Elementarne formy myślenia abstrakcyjnego są u nich na niższym poziomie niż u słyszących rówieśników.

W związku z tym, pracując z dzieckiem z deficytem słuchu, należy przestrzegać następujących zasad:

ZASADY PRACY Z DZIECKIEM Z WADĄ SŁUCHU

Podstawą pracy jest całkowita akceptacja dziecka przez nauczyciela i odwrotnie – nawiązanie dobrego kontaktu.

Podstawą każdego prawidłowego działania dziecka jest zrozumienie, utrwalenie w pamięci, przypomnienie i odtworzenie.

Należy pracować wykorzystując wszystkie zmysły.

W doborze ćwiczeń należy kierować się zasadą stopniowania trudności i zawsze rozpoczynać pracę od tych ćwiczeń, które dziecko dobrze już opanowało.

Pracować systematycznie aby osiągnąć trwały efekt.

Każde zajęcia należy rozpoczynać od ćwiczeń oddechowych i ćwiczeń narządów artykulacyjnych.

Starać się uatrakcyjniać zajęcia – lepsze zapamiętywanie.

Ze względu na krótkotrwałą koncentrację uwagi i dużą męczliwość należy zmieniać rodzaje zajęć.

Korzystać z estetycznych i wyraźnych pomocy (etykietki z napisami, ilustracje, historyjki obrazkowe), które ułatwiają zrozumienie, przyswojenie i zapamiętanie materiału.

Ucząc nowych słów pokazywać, w miarę możliwości, odpowiedni przedmiot, osobę lub czynność wykorzystując obrazki lub naturalne sytuacje.

Rozwijać każdy objaw spontanicznej mowy dziecka, nawet wtedy, gdy rozpoczęta przez dziecko rozmowa zupełnie nie wiąże się z zaplanowanym tematem zajęć.

Podczas ćwiczeń (mowy lub innych czynności) mówić, omawiać, pytać – zachęcać dziecko do spontanicznego wypowiadania się.

Należy mówić do dziecka poprawnie, nie dzieląc słów na sylaby, bez przesady w mimice i artykułowaniu.

Często chwalić i nagradzać za widoczne efekty pracy (nawet te niewielkie).

Aktywizować rodziców do współpracy.

Ponadto należy:

Zapewnić dziecku miejsce w drugiej lub trzeciej ławce, najlepiej w środkowym rzędzie, aby mogło wspomagać się odczytywaniem mowy z ust.

Powtarzać polecenia, udzielać dodatkowych wyjaśnień.

Ograniczać notatki dokonywane na lekcji do zrozumiałych, syntetycznych zapisów.

Na sprawdziany przygotowywać materiały dostosowane do programu edukacyjnego dla dzieci słabo słyszących lub niesłyszących, uwzględniając tempo pracy oraz możliwości dziecka.

Stosować zindywidualizowane wymagania.

Oceniać uwzględniając możliwości i obiektywne ograniczenia dziecka(dziecko z wadą słuchu nie osiągnie takiej perfekcji w mówieniu oraz nie opanuje materiału programowego w stopniu analogicznym do przeciętnego ucznia słyszącego-poza przypadkiem uczniów z niewielkim niedosłuchem i wysokim poziomem inteligencji).

Przy ocenie uwzględniać aktywność i wkład pracy – ogrom wysiłku oraz zaangażowanie dziecka, zainteresowanie przedmiotem, systematyczność i pilność;

Wiadomości i umiejętności oceniać dokonując selekcji materiału nauczania z uwagi na trudności z prawidłowym werbalizowaniem wyników procesu poznania(zrozumienie, zapamiętywanie, reprodukowanie przekazywanej wiedzy).

Akceptować dziecko takim jakie ono jest.

Stwarzać sytuacja dające dziecku możliwość osiągnięcia sukcesu, podnoszenia poczucia własnej wartości, wyższej samooceny.

Dostrzegać mocne strony dziecka – zalety.

Postępować tak, aby czuło się pewnie w otoczeniu osób słyszących

Jeżeli powyższe wskazówki okażą się niewystarczające prosimy o indywidualny kontakt z pracownikami naszej poradni.

Małgorzata Malawska-Reszka -pedagog

 

Niezwykła moc zwykłego czytania, czyli dlaczego warto czytać dzieciom.

Codzienne czytanie dziecku dla przyjemności jest to coś naprawdę magicznego, zaspokaja bowiem wszystkie jego potrzeby emocjonalne, doskonale wspiera rozwój psychiczny, intelektualny i społeczny, a przy tym sprawia ogromną radość zarówno dziecku jak i dorosłemu oraz pozostawia cudowne wspomnienia.

Czytanie jest czynnością, która nie wymaga od nas dorosłych szczególnego przygotowania, jest przyjemna i inspirująca, także dla czytającego oraz nic nie kosztuje, jeżeli korzystamy np. z księgozbioru bibliotecznego. Czytanie dzieciom nie wymaga od dorosłego, poza dobrą wolą, dodatkowego sprzętu, a dzieci je uwielbiają.

Badania i obserwacje czytających rodzin potwierdzają, że codzienne czytanie dziecku na głos przynosi ogromne korzyści:

  • Czytając dziecku zaspokajamy jego potrzeby emocjonalne – czego nie zrobi za nas smartfon, komputer ani telewizja. Podczas czytania jesteśmy blisko, przytulamy dziecko, patrzymy na nie z miłością, poświęcamy mu czas. Swoim zachowaniem rodzic przekazuje mu: „Kocham Cię i jesteś dla mnie bardzo ważny”. To właśnie dzięki poczuciu, że jest ważne i kochane, dziecko zaczyna budować wiarę w siebie, życzliwość, empatię, umiejętności społeczne.
  • Słuchanie jak czyta rodzic, uspokaja dziecko, działa wyciszająco, jest dobrym sposobem oderwania się od stresów dnia codziennego.
  • Głośne czytanie wpływa na poprawę koncentracji uwagi, uczy zatrzymywać się dłużej na zadaniu, skupić się na nim. W przeciwieństwie do mediów elektronicznych głośne czytanie, na które trzeba wygospodarować spokojną chwilę w ciągu dnia, rozwija u dzieci zdolność koncentracji uwagi, niezbędny warunek dobrego radzenia sobie w życiu i szkole.
  • Codzienne czytanie dziecku niezwykle rozwija wyobraźnię, wzbogaca jego życie o wartości, które będą mu potrzebne w przyszłości, w jego życiu zawodowym, aby stał się dobrym np. lekarzem, menadżerem, konstruktorem oraz w wartości duchowe, aby potrafił podróżować w wyobraźni do miejsc niedostępnych w inny sposób, tworzyć nowe idee, nowe struktury i dzieła. Uczy je także umiejętności przewidywania.
  • Słuchając czytającego dorosłego dziecko uczy się języka oraz myślenia. Współczesny człowiek musi umieć samodzielnie myśleć i podejmować decyzje. Powinien też swobodnie i poprawnie posługiwać się językiem, który dla każdego z nas jest prawdziwą wizytówką – w szkole, w pracy i w życiu.
  • Czytając dziecku – poszerzamy tematykę jego zainteresowań, uczymy zdobywania wiedzy, komunikacji z innymi ludźmi, udziału w kulturze, a dzięki temu ułatwiamy naukę i pomagamy odnieść sukces w szkole.
  • Uczestnictwo we wspólnym czytaniu jest zdrową ucieczką od nudy, chroni przed uzależnieniem od smartfona, komputera i telewizji. Kształtuje na całe życie nawyk czytania i zdobywania wiedzy.

 

Trudno znaleźć jakąkolwiek inną czynność, która przynosi tyle korzyści, przy tak małym nakładzie pracy z naszej strony.

 

Kiedy zacząć czytać dziecku?

„Najlepszym czasem, by zacząć głośne czytanie dziecku, jest dzień jego narodzin” (Mem Fox)

Pedagodzy i lekarze mówią, że warto to robić już w czasie ciąży. Jednak najlepsze efekty otrzymuje się czytając dzieciom między 2 a 3 rokiem życia. Następuje wtedy gwałtowny intelektualny skok rozwojowy.

Jak czytać dziecku?

Regularnie – najlepiej codziennie, nawet wtedy kiedy samo będzie już potrafiło czytać.

Z radością – wybierajmy do czytania książki, które podobają się dziecku, które rozpalą jego emocje. Jeżeli któraś z nich stanie się jego ulubioną książeczką, czytajmy mu ją tyle razy, ile zapragnie. Ale pamiętajmy, że czytanie ma być również przyjemnością dla nas.

Interesująco – zmieniajmy głos, mimikę twarzy, możemy gestykulować.

Pamiętajmy, że małe dzieci oraz dzieci nieprzyzwyczajone do słuchania książek, mogą mieć początkowo problem z nieruchomym i bezgłośnym słuchaniem, pozwólmy im na ruch. Jeżeli dzieci bawią się cicho i jednocześnie słuchają, po prostu czytajmy.

Codzienne czytanie dziecku dla przyjemności jest najlepszą inwestycją w jego przyszłość!

Czytajmy dziecku 20 minut dzienne, codziennie!

Listę książek polecanych do głośnego czytania, dostosowaną do wieku naszego dziecka można znaleźć na stronie: www.calapolskaczytdzieciom.pl

Dla rodziców polecam książkę: Ireny Koźmińskiej i Elżbiety Olszewskiej „Wychowanie przez czytanie”.

Anna Demkiewicz- pedagog

Rozwój dla każdego dziecka  czyli Dostosowanie wymagań dydaktycznych na podstawie opinii poradni psychologiczno pedagogicznej

Wprowadzenie

Z wielu publikacji dotyczących tematu kształcenia dzieci i młodzieży oraz trudności w uczeniu się jak też z praktyki poradni wynika, że około 20 % populacji w wieku szkolnym nie może sprostać wymaganiom stawianym przez szkołę. W tej grupie, u około 3 % osób, zespoły orzekające publicznych poradni psychologiczno – pedagogicznych diagnozują i orzekają o potrzebie kształcenia specjalnego, z powodu różnego rodzaju niepełnosprawności, stopnia upośledzenia umysłowego lub trudności w adaptacji społecznej.

Warto więc – biorąc  pod uwagę skalę zjawiska, liczbę dzieci, które z różnych powodów nie mogą w pełni sprostać wymaganiom szkolnym, otworzyć dyskusję wokół praktyki wdrażania procedur dostosowawczych w naszych szkołach. Dzieci te, w przypadku nie uruchomienia wobec nich kompleksowych działań dostosowawczych, są nieuchronnie skazane na porażkę w szkole, a porażka w szkole to też słaba perspektywa na jakość dorosłego życia i harmonijny rozwój osobowości. Warto więc zastanowić się nad szansą, jaką dla tej sporej grupy dzieci stwarza polskie prawo oświatowe, dając możliwość dostosowania wymagań dydaktycznych do możliwości psychofizycznych dziecka.

Pewien  człowiek chciał pomóc urosnąć zbożu. Wyszedł  więc wieczorem potajemnie z domu,  i pociągał po trochu za każde źdźbło. Rano wszystkie rośliny były uschnięte

Daję Państwu ten obraz na początek naszych rozważań o tym, jak pomóc dzieciom o słabszym rozwoju, aby mogły urosnąć. Jak to robić najlepiej, najmądrzej? W rękach nas -specjalistów od badania rozwoju dzieci oraz od ich uczenia i wychowania leży, czy każde z nich otrzyma swoją szansę na rozwój i na sukces. Dobrze wiemy, jak ważny jest sukces. On daje energię naszym poczynaniom, daje impuls, aby każdego dnia na nowo podejmować swoje zadania. A kiedy go brakuje, kiedy pomimo wysiłku nie osiągamy zamierzonego celu, nie spotyka nas nagroda za nasze działania, nie słyszymy  słów uznania, nie widzimy uśmiechu aprobaty czy  zachęcającego gestu – rozczarowanie staje się nieuchronne. Za nim już tylko stopniowe wyczerpywanie sił, niechęć do podejmowania zadań, w których nie osiągnęliśmy aprobaty, nie spełniliśmy wymaganych kryteriów. Zostajemy w tyle, daleko za stawką. Czujemy, że już tam nie należymy. Zostajemy z uczuciami odłączonych, złościmy się na tych co przed nami, co na nas nie poczekali, zaczepiamy ich czasem, jesteśmy w przeżyciuniewielkiej wartości własnej. Jaki cel może postawić sobie następnie taki ktoś? Co jeszcze będzie próbował osiągnąć? Z obserwacji życia wiemy, że niewiele. Sukces w szkole lub jego brak to ważna determinanta dla poziomu aspiracji, dla powstawania przekonań o sobie, które z czasem przekształcą się w trwałe postawy. Doświadczenia: poradziłem sobie, osiągnąłem, zyskałem umiejętność, rozwiązałem zadanie, potrafię, należę do tych, którzy potrafią budują aspekt sprawczości i poczucie kontroli w osobowości. Z tego doświadczenia rosludzie zdolni do aktywności, działania, mający zaufanie do siebie, lubiący siebie i innych. I przeciwnie: z doświadczenia nie rozumiem, nie rozwiązałem, nie umiem, nie potrafię, jestem poza, nie pochwalono mnie, zostałem z tyłu, rosną ludzie bierni, stale oczekujący pomocy, nie stojący na własnych nogach, często złoszczący się na innych.

Jak  pomóc dziecku urosnąć?

 Można by odpowiedzieć postulatem: rośnijcie nasze kochane dzieci, tak jak macie rosnąć. Każde  z was  otrzymuje to, czego akurat potrzebuje. Dorośli  patrzą uważnie i z szacunkiem na to, do czego jesteście zdolni oraz na to, czego nie możecie dzisiaj zrozumieć.   Troszczą się o to, abyście mogły wzrastać tak, jak to jest dla was właściwe. Nikomu nie przyjdzie do głowy  popychać was  do szybszego marszu, gdy właśnie potrzebujecie nieco zwolnić bo zanadto się zmęczyłyście.  Nikt też nie wymyśli dla was zadania, które przerazi was już na wstępie swoją zawiłością. Przewodnik podyktuje tempo patrząc na idącego najwolniej. Dla niego też ma cel do osiągnięcia. Każdy w stawce jest ważny. Każdy jest widziany. Każdy jest inaczej wyposażony. Jesteśmy w szkole, w której uczący w sposób szczególny ujmują się za dziećmi, które rosną wolniej. Obserwują wnikliwie to, co one umieją a nie zajmują się śledzeniem ich niedoskonałości. Znajdują swoje zawodowe spełnienie  w prowadzeniu swoich uczniów do przekonania – Ja potrafię, który jest momentem niemalże sakramentalnym, momentem, przejęcia odpowiedzialności, od którego zaczyna się dalszy etap zdobywania umiejętności.

Żyjemy w państwie, w którym skonstruowano prawo, mające pomóc w indywidualnym prowadzeniu każdego ucznia. Ustanowiono więc narzędzia prawne, zobowiązujące nauczycieli do szczególnej pomocy uczniom o słabszym rozwoju. Na wstępie Ustawy o Systemie Oświaty, ustawy regulującej ustrój szkolny w naszym kraju, w Art. 1 pkt 4 zapisano:  

System oświaty zapewnia w szczególności: dostosowanie treści, metod i organizacji nauczania do możliwości psychofizycznych uczniów, a także możliwość korzystania z pomocy psychologiczno-pedagogicznej i specjalnych form pracy dydaktycznej.

Aktem wykonawczym do  tego zapisu ustawy jest Rozporządzenie MEN  i Sportu z dnia 7 września 2004 r. w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i uchaczy oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów w szkołach publicznych (Dz. U. Nr 199, poz. 2046), gdzie w § 6. zapisano:

Nauczyciel jest obowiązany, na podstawie opinii publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej, w tym publicznej poradni specjalistycznej, dostosować wymagania edukacyjne, o których mowa w § 4 ust. 1 pkt 1, do indywidualnych potrzeb psychofizycznych i edukacyjnych ucznia, u którego stwierdzono zaburzenia i odchylenia rozwojowe lub specyficzne trudności w uczeniu się, uniemożliwiające sprostanie tym wymaganiom, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3.

Ust.2. Dostosowanie wymagań edukacyjnych, o których mowa w § 4 ust. 1 pkt 1, do indywidualnych potrzeb psychofizycznych i edukacyjnych ucznia, u którego stwierdzono specyficzne trudności w uczeniu się, uniemożliwiające sprostanie tym wymaganiom, następuje także na podstawie opinii niepublicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej, w tym niepublicznej poradni specjalistycznej, o której mowa w art. 71b ust. 3b ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty, zwanej dalej „ustawą”, z zastrzeżeniem ust. 3.

Ust.3. W przypadku ucznia posiadającego orzeczenie o potrzebiekształcenia specjalnego albo indywidualnego nauczania dostosowanie wymagań edukacyjnych, o których mowa w § 4 ust. 1 pkt 1, do indywidualnych potrzeb psychofizycznych i edukacyjnych ucznia może nastąpić na podstawie tego orzeczenia.

Znamy szkoły  w których troska o mądry rozwój każdego dziecka przekroczyła poziom postulatu i stała się rzeczywistością. Uczący  otrzymując opinię poradnipsychologiczno – pedagogicznej, podejmują trud  zmiany sytuacji edukacyjnej ucznia tak, aby odpowiadała ona jego potrzebom i możliwościom. Czynią to zarówno w obszarze warunków edukacyjnych, jak i w zakresie  metod nauczania oraz zakresu wymagań i oceniania. Zgodnie z zasadąoceniania wewnątrzszkolnego opracowują i podauczniomnowy zakres treści programowych i wymagań na oceny. Nauczyciele praktykujący w procedurze dostosowania wiedzą, iż sprawą stosunkowo prostą jest dostosowanie w obszarze warunków edukacyjnych a więc np. wydłużenie czasu pracy, stworzenie warunków lepszego odbioru informacji dla uczniów niedosłyszących, niedowidzących, niepełnosprawnych ruchowo czy dyslektycznych.  Sprawą o wiele bardziej złożoną, wymagającą sporego trudu i umiejętności jest natomiast dostosowanie wymagań w obszarze wymagań – bez tego jednak istotnego elementu procedury, dostosowanie jest tylko cząstkowe i nie zmienia radykalnie na korzyść sytuacji edukacyjnej ucznia.

Tymczasem, jeśli chcemy rozwinąć jakąś umiejętnośćżyciową np. jazda na rowerze czy na instrumencie, dobrze postępujemy, jeśli  stosujemy najpierw zadania umiarkowanie trudne czyli takie, które jesteśmy w stanie wykonać bez nadmiernego wysiłku. Wypełniając je  doskonalimy umiejętności. Rośnie nasze zaufanie do samych siebie i biegłość w danej dziedzinie. Zadania zbyt łatwe nie dają poczucia sukcesu, zbyt trudne zaś  niszczą zaufanie do samego siebie. Oto dlaczego tak wielu uczniów zniechęca się do myślenia i nauki. Uznają je za zbyt trudne, bo trzeba pokonywać nadmierne trudności. Ciężko  też znaleźć satysfakcję w uprawianiu dziedziny, w której nie odnosimy sukcesów tj. nie dostrzegamy wzrostu własnych umiejętności. Tak zatraca się motywacja a w konsekwencji załamuje się kariera szkolna ucznia. Motywacja tymczasem – wiemy to aż nadto dobrze – jest sprawą kluczową, dzięki niej działa człowiek. Niestety, nie pobudzimy motywacji dziecka tłumacząc mu, że nauka przyda mu się w przyszłości – w pracy, szkole. Nauka musi być związana z sukcesem. Doświadczenia uczących wykazują, że dzieci generalnie lubią myśleć, lubią mieć pomysły, ale muszą mieć też szansę osiągać sukcesy. Dając im do rozwiązania zbyt trudne problemy, pozbawiamy ich takiej szansy. Roztropny nauczyciel dając dziecku zadanie musi mieć pewność, że w tym momencie dziecko rzeczywiście sobie z nim poradzi. Prowadzi go do doświadczenia – potrafię.  Dzieci muszą mieć więc wokół siebie osoby z autorytetem, które doprowadzą je do przekonania, że potrafią wygrywać i osiągać sukces.

Grupą uczniów wymagającej szczególnej troski o ich motywację są uczniowie o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Są to dzieci niepełnosprawne, przewlekle chore, z różnymi dysfunkcjami rozwojowymi. Oczywiście specjalne potrzeby są różne, jak różne są rodzaje dysfunkcji. Dysfunkcja sprawia, że proces kształcenia jest trudniejszy, że osiągnięcia w porównaniu do nakładu pracy są mniejsze, że niektóre umiejętności kształtują się na niższym poziomie niż przeciętne a niektóre działania wymagają większej ilości czasu, więcej ćwiczeń, zabiegów.

Uczniowie o specjalnych potrzebach edukacyjnych uczą się w szkołach ogólnodostępnych, w szkołach integracyjnych czy specjalnych. Nad ich kształceniem czuwają oprócz nauczycieli także inni specjaliści: psycholodzy, pedagodzy i logopedzi. Ich zadaniem jest  rozpoznać dysfunkcję, ale też i mocne strony,  następnie określić, na czym polegają specjalne potrzeby, jakie trudności w pracy umysłowej mogą wynikać z określonej dysfunkcji, , jak należy pracować aby wyrównać szanse edukacyjne, które umiejętności szczególnie kształcić, jak wykorzystać mocne strony, jakie warunki stworzyć,  oraz  jak optymalnie wpływać na rozwój ucznia.

Patrząc z tego punktu widzenia możemy dostrzec, iż opiniaporadni ma spore znaczenie, jeśli oczywiście nie jest formułowana w sposób  ogólnikowy np. że należy indywidualizować pracę z uczniem, czy należy dostosować wymagania do istniejącej dysfunkcji czy też realizować minimum programowe czy dostosować wymagania do niezbędnego minimum.

Aby nauczyciel mógł podać nowy zakres treści programowych dostępnych dla ucznia tj dostosowanych do jego aktualnych możliwości  powinien wiedzieć, w jakich obszarach myślenia uczeń nie jest w stanie w pełni sprostać stawianym mu wymaganiom edukacyjnym tzn. zyskiwać umiejętności na przyjętym w przepisach oświatowych poziomie. Z opinii powinno więc wynikać,  jakie umiejętności uczeń może nabywać na niższym poziomie, tzn. z wykorzystaniem prostszego materiału.

Opinia  poradni zawiera 4 podstawowe elementy:

1. Ogólne stanowisko poradni w sprawie
2. Wyniki diagnozy psychologicznej i pedagogicznej w obszarze funkcjonowania umysłu dziecka, jego emocji, osobowości, rozwoju  psychospołecznego.  

3. Skutki dla sytuacji  szkolnej jakie powoduje taki sposób funkcjonowania dziecka z wyszczególnieniem w jakich obszarach myślenia należy dostosować wymagania

4. Rozwiązania dostosowujące – w tej części znajdują się propozycje:

jak uwzgdniać ograniczenia poznawcze ucznia w procesie dydaktycznym,
w jaki sposób pomagać uczniowi, aby je minimalizować
co dziecku pomaga a co utrudnia mu efektywne funkcjonowanie.
w jakich obszarach kształtowanie umiejętności powinno przebiegać w oparciu o indywidualnie dobrany materiał (dostosowanie poziomu trudności treści nauczania).

Na podstawie opinii oraz w oparciu o swoje doświadczenie i przygotowanie merytoryczne nauczyciel określa, na jakim poziomie powinny być zadania, aby uczeń mógł im sprostać,kiedy przechodzić do treści trudniejszych, jakie zagadnienia są kluczowe dla poznawanej dziedziny wiedzy i istotnych umiejętności. Nauczyciel dokonuje wyboru tego co umożliwi uczniowi zrozumienie dalszych partii materiału.

Reasumując powyższe możemy powiedzieć, iż prawidłowo prowadzona edukacja polega na  kształceniu umiejętności myślenia uczniów na poziomie dostępnym dla każdego z nich.  Rozporządzenie MEN w sprawie podstawy programowej w poszczególnych typach szkół  wymaga, aby uczniowie osiągali zakładane cele  edukacyjne. Uczniowie z ograniczeniami poznawczymi nie są zwolnieni z ich osiągania, mają jednakże prawo    zyskiwać te umiejętności,  na dostępnym dla siebie poziomie, na mniej złożonych treściach.  Uczniowie powinni mieć więc możliwość przyswajania  wiedzy w tempie odpowiadającym swojej aktualnej wiedzy i możliwościom poznawczym – nauczyciel nie może pójść z uczniem dalej, jeśli jego podopieczny nie opanował poprzednich treści. Dotyczy to szczególnie treści o strukturze hierarchicznej, kiedy nie można przejść do następnego etapu, dopóki nie opanowało się poprzedniego  Podręcznik, jest tylko pomocą. W środowisku nauczycielskim obserwujemy zwiastuny korzystnej zmiany mentalnej  w której priorytetem jest uczeń i jego aktualne potrzeby i możliwości a nie program jako wyznacznik wszystkich działąń.  

W edukacji każdego ucznia należy więc zmierzać do tego aby z jednej strony osiągał on  założone cele edukacyjne, zyskiwał wymagane umiejętności ale też z drugiej strony aby miał on prawo realizować je na treściach mniej skomplikowanych (zadania łatwiejsze, ale nie należy tracić kontaktu z grupą)

Ostatni obszar dostosowania dotyczy obszaru oceniania.

Opracowany w oparciu o cytowane wcześniej Rozporządzenie MEN i Sportu z dnia 7 września 2004 Regulamin Oceniania Wewnątrzszkolnego zawiera zapis mówiący o tym, iż:

Nauczyciel jest zobowiązany, na podstawie pisemnej opinii poradni psychologiczno-pedagogicznej lub innej poradni specjalistycznej, dostosować wymagania edukacyjne, w stosunku do ucznia, u którego stwierdzono trudności w uczeniu się lub deficyty rozwojowe, uniemożliwiające sprostanie wymaganiom edukacyjnym wynikającym z programu nauczania oraz zobowiązany jest opracować i podać uczniowi nowy zakres treści programowych i wymagań na oceny.

Sposób oceniania znajduje się  więc w ścisłej zależności od określonego przez nauczyciela zakresu treści programowych  i wymagań. Nauczyciel najpierw  wyznacza indywidualne zakresy ocenianych działań a następnie ocenia poziom umiejętności. Indywidualnie dobrane zadanie  podlega więc ocenie wg kryteriów wymagań na poszczególne stopnie. W ocenie ważne jest by uczeń miał na jej podstawie obraz rozwoju swoich umiejętności, tego, co wie, co rozumie, a co jeszcze musi dopracować. Ważny w ocenie jest więc element opisowy.

Procedura dostosowawcza jest jak widać – wielką szansą, szczególnie dla dzieci, które wcześnie trafiają do poradni(staje się powoli dobrym standardem wczesne obejmowanie dzieci z deficytami rozwoju procedurą diagnostyczną i opiniowaniem). Teoretycznie więc – dzieci te mają szansę pobierać swoją edukację w warunkach dostosowanych przez cały okres swojego kształcenia, rozwijać się w swoim tempie i w graniach swoich możliwości. Teoretycznie – bo jeśli procedura dostosowawcza nie zostanie wdrożona w stosunku do nich, to zgodnie z logiką zdarzeń – podzielą los dzieci zapóźnionych, zniechęconych, odizolowanych z globalnym poczuciem porażki.

Optymizmem napawa jednak fakt, iż większość szkół, stworzyła odpowiednie procedury szkolne w tym zakresie i stosuje je z powodzeniem. Te doświadczenia warte są upowszechnienia i adresowania do tych z Państwa nauczycieli, których postepowanie w tym zakresie wymaga jeszcze optymalizacji. Niniejsza publikacja może okazać się w tym  pomocna.

                                                                                                  Maria Szczygielska-psycholog

Co wiemy dzisiaj o tikach?

Rodzice nierzadko zgłaszają się do naszej Poradni z wnioskiem o pomoc dla dziecka z powodu występowania u niego tików. Aktualna wiedza i doświadczenie wskazuje, że tiki są zjawiskiemprzemijającym i niegroźnym w skutkach. Pojawiają się przed 18 rokiem życia. Dotyczą mięśni większych i są to wówczas tiki motoryczne lub mięśni oddechowych i rozpoznajemy je wówczas jako tiki respiracyjne. Są to powtarzające się, często w nieregularnych odstępach, mimowolne ruchy określonych części ciała bądź tiki wokalne. Diagnozę ich występowania stwierdza lekarz specjalista (neurolog, psychiatra, pediatra). Leczeniu farmakologicznemu może towarzyszyć wsparcie psychologiczne. Wcześniej uznawano, że główną przyczyną tików jest sfera psychiczna pacjenta, aktualnie wskazuje się m.in. na podłoże organiczne. Ponieważ tiki zazwyczaj trudne w przeżyciu psycholog pracuje głównie nad akceptacją choroby oraz uczy sposobów radzenia sobie z napięciem, umiejętności znoszenia dyskomfortu. Wystąpienie tiku zwykle poprzedzone jest aurą, czyli odczuciami płynącymi z ciała. Pacjenci wskazują, że jest to, np. przed tikiem wokalnym, chrząknięciem-drapanie w gardle, którego nie można powstrzymać. Psycholog uczy sposobów, jak je można zatrzymać. Tiki nasilają się w sytuacjach zmęczenia, napięcia emocjonalnego. Rodzice często wskazują w wywiadach, że szczególnie intensywnie dzieci „tikają” po szkole a zdecydowanie rzadziej podczas wakacji; przy czym tikanie nasila się tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego. Niektórzy wskazują, że tiki nasilają się podczas przebywania w wysokiej temperaturze powietrza. Dużym błędem jest izolowanie dziecka, próba nauczania go indywidualnie. Istotną pomocą będzie rozumienie potrzeb i utrudnień dziecka a przy tym uwzględnienie podczas zajęć edukacyjnych faktu, że w momencie nasilenia tików pojawiają się kłopoty z pamięcią, pogarsza się koncentracja i kontrola impulsów, pojawiają się trudności w pisaniu i czytaniu.

W Poradni proponujemy diagnostykę, psychoedukację, behawioralną terapię tików. Jednym z podstawowych zaleceń dla rodziców w przypadku wystąpienia choroby tikowej u dziecka jest takie organizowanie jego życia, by korzystało z ruchu i aktywności na świeżym powietrzu oraz uczyło się metod relaksacji.

                                                                                                psycholog Anna Harań

Epidemia koronawirusa wywołuje w nas poczucie lęku,strachu, stres, niepewność. Zwłaszcza dzieci szczególnie silnie doświadczają tych stanów. Każde dziecko inaczej radzi sobie z negatywnymi emocjami,              w obliczu zamkniętej szkoły, odwołanych zajęć i izolacji od przyjaciół,ale każde, właśnie teraz,potrzebuje właściwego wsparcia  i miłości najbliższych.

Oto kilka przydatnych wskazówek, jak wspierać dzieci w tym trudnym czasie:

1. Bądź spokojny

Rodzice powinni spokojnie i rzeczowo porozmawiać ze swoimi dziećmi o koronawirusie. Ważne,by wiedziały,iż istnieje możliwość, że ktoś z rodziny w pewnym momencie będzie mieć objawy, które często są bardzo podobne do przeziębienia lub grypy. Rodzice powinni zachęcać dzieci, aby informowały ich, jeśli nie czują się dobrze lub gdy boją się wirusa-dzięki temu będą mogli jak najszybciej im pomóc. Warto zapewnić  dziecko, że choroba wywołana koronawirusem przebiega na ogół łagodnie, szczególnie u dzieci i młodzieży,               a wiele objawów COVID-19 można leczyć. Należy uświadomić dzieciom, że istnieją sposoby zwiększające bezpieczeństwo : np. częste mycie rąk, niedotykanie twarzy,czy pozostanie w domu.

2. Trzymaj się rutyny

Zdecydowanie godne polecenia jest stworzenie harmonogramu, który obejmuje zarówno czas na zabawę, możliwość kontaktu telefonicznego z przyjaciółmi, czas na prace domowe,czy relaks fizyczny. Starsze dzieci dobrze jest zaangażować w przygotowanie planu dnia, daje im to poczucie wpływu na ostateczny harmonogram dnia. U młodszych najlepiej sprawdza się rozpoczynanie czynności od tych, które stanowią obowiązki , a następnie przeznaczenie czasu na zabawę.

3. Pozwól dziecku odczuwać emocje

Wraz z zamkniętymi placówkami edukacyjnymi, odwołano szkolne przedstawienia, koncerty, mecze               i zajęcia,w których dzieci uczestniczyły na co dzień-pozwólmy dzieciom na smutek powstały                                    z  powodu tej frustracji,wspierajmy je i okażmy zrozumienie dla ich smutku i złości z powodu strat. Bądźmy obecni nie tylko fizycznie, ale też emocjonalnie reagujmy  na emocje dziecka, okazujmy troskę i zainteresowanie jego samopoczuciem, jednak nie róbmy tego zbyt natarczywie, czy wyraźnie bardziej intensywnie niż zwykle (bo to też byłby niewyrażony wprost sygnał, że dzieje się coś bardzo niepokojącego).To dobra okazja, by dziecko dowiedziało się od ciebie, czym jest lęk, skąd się bierze i po co się pojawia oraz jak można sobie z nim radzić (m.in. rozmawiając                         o nim).Empatia i wsparcie są najlepszym rozwiązanie.

4.Sprawdź, jakie informacje o koronawirusie docierają do Twoich dzieci

W mediach krąży wiele nieprawdziwych informacji na temat koronawirusa. Sprawdź, co usłyszało Twoje dziecko lub co uważa, za prawdę -łatwo może dojść do złej interpretacji tych wiadomości. Dowiedz się, co Twoje dziecko już wie i wspólnie rozprawcie się z mitami Jeśli dzieci mają pytania,na które nie znasz odpowiedzi,możecie wspólnie odwiedzić strony internetowe wiarygodnych instytucji państwowych lub organizacji takich jak UNICEF, czy Światowa Organizacja Zdrowia. To zawsze skuteczna taktyka. Możecie też urządzić sobie quiz wiedzy                      o koronawirusie (można go opracować wspólnie z dzieckiem, czy nastolatkiem, zwracając uwagę na wiarygodność wykorzystanych źródeł – to też będzie cenna lekcja).

5. Stwarzaj okazje do wspólnego spędzania czasu

W przeżywaniu trudnych emocji bardzo ważna jest równowaga między rozmową o naszych odczuciach, a znajdowaniem rozrywki, która pozwoli rozproszyć myśli. Wspólnie spędzone chwile procentują. Spędzony wieczór na wspólnej zabawie lub  rodzinne gotowanie są bezcenne.

6.Kontroluj swoje zachowanie

To oczywiste, że my, dorośli  także czujemy się zaniepokojeni sytuacją związaną z koronawirusem.   Jednak to ważne, żebyśmy zrobili wszystko, co w naszej mocy, aby nie dzielić się z dziećmi swoimi lękami i nie okazywać nadmiernej obawy. Powstrzymywanie  ekspresji negatywnych emocji jest dla wielu bardzo trudne. Pamiętajmy jednakże,że to rodzice zapewniają swoim dzieciom najsilniejsze poczucie bezpieczeństwa.

7.Przekieruj uwagę dziecka na innych

Badania sugerują,że dzieciom łatwiej jest podjąć konstruktywne działania, jeśli zachęci się je do rozważenia, w jaki sposób mogą wspierać inne osoby(starsze,dzieci,lokalną społeczność,ubogich)np. poprzez zabawę lub wspólną naukę z młodszym rodzeństwem, pomoc               w zrobieniu zakupów starszej sąsiadce, czy oddanie zbędnych ubrań potrzebującym. Celem jest stworzenie młodemu człowiekowi możliwości podjęcia konstruktywnego działania, dzięki któremu będzie mieć poczucie,że też może być przydatny.

                                        pedagog – Magdalena Danieluk


Tango z lodówką

Czas społecznej izolacji wprowadził wiele i wielu z nas w samotność. Dla mnie jest naznaczony tęsknotą za bliskimi, za przyjaciółmi, rodziną, spotkaniem twarzą w twarz, wyjściem do kawiarni (czy one jeszcze istnieją?). Dla innych może być czasem ograniczenia aktywności zawodowej, możliwości uprawiania sportu i wielu małych przyjemności, które nadawały smak codzienności. Izolacja zamyka nas w czterech ścianach, które przypominają gabinet luster – gdzie nie spojrzę, tam ja. A czas spędzany we własnym towarzystwie bywa koszmarem dla tych, którzy dotąd przed sobą uciekali w aktywność, pracę, rozrywki.

Chcę poświęcić ten artykuł skomplikowanej relacji, jaką wielu z nas zbudowało z jedzeniem. Skoro obecne czasy, jakże ciekawe, sprowadziły na nas trud przebywania w odosobnieniu, wielu z nas doświadcza zaostrzenia problemów emocjonalnych, maskowanych przejadaniem się lub zaburzeniami odżywiania się. Co innego nam pozostało z drobnych przyjemności dnia codziennego?

Poświęćmy zatem trochę uwagi jedzeniu. Jak to się dzieje, że wchodzi z nami w tak bliską, intymną więź, że potrafi dać nam to, czego nie dali rodzice, partnerzy, nasze dzieci? Kawałek czekolady przynosi namiastkę ukojenia, spaghetti obniża napięcie, lemoniada przypomina przyjaciół z podstawówki i daje posmak braterstwa i wolności. Ktoś nie ma ochoty na wolność i braterstwo?

Kiedy myślę o znaczeniu jedzenia, moje myśli zawsze wracają do karmienia niemowląt. Maleństwa mrużą oczy, przysypiają, mleko koi ból poobijanych w stawianiu pierwszych kroków kolanek. Karmienie staje się jednym z podstawowych sposobów budowania bliskości między maleństwem i mamą. To dlatego specjaliści uwrażliwiają, żeby nie zostawiać niemowląt samych z butelką w łóżeczku. Jedzenie zaspokaja potrzeby, buduje więź, przynosi ukojenie. Doskonale pamiętamy o tych konotacjach, nadal potrafimy tak z jedzenia korzystać.

Czego potrzebujesz, czego ci brakuje, kiedy palce przesuwają się żeby sięgnąć po kolejny kawałek ciasta? O czym chcesz nie myśleć, czego nie czuć, kiedy zaczynasz fantazjować o gotowaniu ulubionej potrawy, pieczeniu, zatrzymaniu się na stacji po hot-doga? Nie jesteś już bezradnym niemowlęciem, możesz dociec swoich pragnień i sięgnąć po ich spełnienie. Kwarantanna obok trudów i ograniczeń podarowała większości z nas czas, a więc i okazję do poznania siebie.

Jeśli zechcesz wykorzystać ten czas do zapoczątkowania pracy nad sobą, pomocnym  narzędziem może okazać się pisanie dziennika. Przelewanie na papier myśli pomaga je skonkretyzować, a ponowne ich czytanie pozwala nam się w nich przejrzeć. Jeśli chcesz się przyjrzeć temu, dla-czego jesz, chociaż nie jesteś głodna (głodny), zadaj sobie pytania: co mnie popycha do jedzenia? Czego pragnę? Jak chcę spełnić to pragnienie? Prawdopodobnie znajdziesz dostępny sposób, by to zrobić. Potraktuj się z troską, daj sobie czas na dociekanie. To może być przygoda podobna do odkrywania nowych krajów.

psycholog- Karolina Łaniusz


Wsparcie psychologiczne w czasie epidemi
i

W związku z sytuacją epidemiologiczną w kraju, jak i na świecie każdemu człowiekowi mogą towarzyszyć różne odczucia, np. frustracja, złość czy niepokój. Są to naturalne przeżycia wynikające między innymi ze znaczącego ograniczenia dotychczasowej aktywności, kontaktów międzyludzkich czy wychodzenia poza miejsce zamieszkania. Akademia Narodowego Funduszu Zdrowia  przygotowała filmy z serii Wsparcie psychologiczne w czasie epidemii(dostępne na kanale YouTube). Każdy film dotyczy różnych obszarów przeżywania obecnej sytuacji.  Można zatem wybrać taki temat, który szczególnie nas interesuje i zapoznać się z sugestiami psychologa, psychoterapeuty Pani  Doroty Minty w zakresie tego jak radzić sobie w konkretnych sytuacjach.

Dostępne są następujące tematy filmów:

Odcinek 1 – Lęk co zrobić, by Tobą nie zawładnął

Odcinek 2 – Izoluj się pozostając w kontakcie z innymi

Odcinek 3 – Kontrola – jak jej nie stracić

Odcinek 4 – Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić

Odcinek 5 – Obniżenie nastroju – zrób nowy plan

Odcinek 6 – Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić

Odcinek 7 – Techniki relaksacji – jak się zregenerować

Odcinek 8 – Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych

Odcinek 9 – Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość

Odcinek 10 – Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie

Jednocześnie informujemy, że Poradnia udziela pomocy psychologiczno-pedagogicznej.

Przed umówieniem konsultacji proszę o uprzedni kontakt telefoniczny celem ustalenia terminu oraz formy udzielenia pomocy.  

Joanna Bielówka- psycholog 

Panika w czasie zagrożenia.

Czym jest panika ?

Słowo panika pochodzi od nazwy greckiego bożka Pana, którego krzyk miał wprowadzać ludzi w nagły, bezpodstawny i zaraźliwy strach. Te określenia: nagły, bezpodstawny i zaraźliwy są kluczowe dla zrozumienia zjawiska paniki w wydaniu indywidualnym i grupowym.

Zacznijmy od pojedynczego  człowieka. Nie raz słyszeliśmy, że ktoś miał atak paniki. Co to jest ? To jedno z najczęstszych zaburzeń emocjonalnych dotykających ok 9% społeczeństwa. Przejawia się poprzez występowanie patologicznie natężonego, niepohamowanego lęku powodującego dysfunkcję zachowania, myślenia, emocji i zdrowia fizycznego. Człowiek przeżywa straszny lęk, który utrudnia mu oddychanie i inne funkcje życiowe, ale nie wiadomo z jakiego powodu. Osoby cierpiące na tę przypadłość relacjonują, iż doświadczenie jest tak silne, że nie da się go z niczym porównać.

Czym jest panika zbiorowa

W sensie społecznym „panika” to jest lęk, który pojawia się nagle, w odpowiedzi na bodziec budzący  poczucie zagrożenia życia lub zdrowia: np. koronawirus, pożar, atak terrorystyczny, etc. Kontekst tłumu  jest szczególną okolicznością wzmacniającą ten lęk i zaraźliwość reakcji, gdyż mamy tu do czynienia z konformizmem społecznym. Konformizm – czyli odruchowe uleganie tendencji tłumu: wszyscy biegną do wyjścia,  to ja też, wszyscy kupują cukier, to ja też (choć nie słodzę). Często sama panika, jako zachowanie reaktywne, bywa bardziej szkodliwa lub zagrażająca niż sam powód paniki. Dlaczego? Bo ludzie w panice tracą możliwość racjonalnej oceny sytuacji, działają instynktownie, atawistycznie (uruchamia się ta część mózgu odpowiadająca za przetrwanie a nie za myślenie), ujawniają się zachowania agresywne, bezwzględne, chaotyczne. Dlatego to złożone zjawisko jest niezwykle  niebezpieczne i bardzo trudne do opanowania. Nasze reakcje w tłumie są o wiele gwałtowniejsze. Jeśli się przestraszymy, w dużym zgromadzeniu nasz strach zamienia się w panikę. W 2017 r. w Turynie we Włoszech doszło do ataku paniki w strefie kibica podczas Ligii Mistrzów. Dwóch mężczyzn wywołało fałszywy alarm bombowy  – odpalili petardę, bo chcieli się popisać. W rezultacie wybuchła wśród kibiców panika, rzucili się do ucieczki, tratowali się, ranili o barierki. 1500 osób zostało rannych!

Jak sobie radzić z paniką.

W sytuacji paniki tracimy kontrolę. To nie my rządzimy sobą. Podstawową sprawą jest skupienie się na rzeczach, na które mamy wpływ i które możemy kontrolować:

  • Pozyskujmy informację: panika karmi się między innymi brakiem informacji. Pozyskujmy rzetelną wiedzę z wiarygodnych i zaufanych źródeł, od osób będących autorytetami: lekarzy, epidemiologów. W dobie internetu niestety mamy alternatywne źródła informacji, nie zawsze racjonalne i mądre. Tu musimy wykazać się zdrowym rozsądkiem i przytomnością umysłu, powinniśmy krytycznie podchodzić do plotek i doniesień z niesprawdzonych źródeł.
  • Bądźmy zdyscyplinowani: stosujmy zalecane przez Głównego Inspektora Sanitarnego zasady postępowania dotyczące higieny, mycia rąk, wyrzucania chusteczek, unikania miejsc publicznych, niezrzeszania się,
  • Bądźmy pokorni wobec faktów: słuchajmy osób kompetentnych i odpowiedzialnych, nie wszyscy jesteśmy specjalistami od epidemii czy medycyny a bardzo chętnie się wypowiadamy.
  • Bądźmy racjonalni: często w takich trudnych sytuacjach ludzie rozwijają myślenie magiczne, przywołują fantastyczne teorie spiskowe, zwiększają ekscytację. To zrozumiałe, gdyż na złożone i trudne sytuacje szukamy prostych (czasami prostackich) wyjaśnień.
  • Nie popadajmy w etnocentryzm: nie każdy obcokrajowiec jest nosicielem wirusa.

 

Czy w związku z koronawirusem mamy realne powody do paniki, czy raczej sami ją nakręcamy?

Historia naszej paniki jest stara jak świat i z łatwością ulegamy jej co jakiś czas. Był ptasia grypa, grypa A/H1N1, Marek Kotański chciał stworzyć ośrodek dla narkomanów i zderzył się z paniką lokalnej społeczności, baliśmy się HIV, a ostatnio pojawiła się lekka panika na temat LGBT  i „ideologii” GENDER – choć nie rozumiemy o co chodzi, ale się boimy! Mamy realne powody do obawiania się nowego wirusa i powinniśmy podejmować wszelkie profilaktyczne i lecznicze działania. Racjonalnie i rzeczowo. Z poczuciem sprawczości. Takie podejście bardziej nas wzmocni Do paniki zdecydowanie nie namawiam bo ten stan mocno nas osłabi.

Rzuciliśmy się do sklepów po żywność, leki, środki czystości. Czy to objaw paniki czy zapobiegliwości ?

Myślę, że jedno i drugie. Zapobiegliwość jest przejawem racjonalnego myślenia. Panika nie.

Nagle doświadczyliśmy kruchości naszego świata, cywilizacji. Nasz ciepły światek wydawała się niezniszczalny. Konsumpcja zagłuszyła nasz instynkt przetrwania i rozsadek. Aż tu nagle koronawirus. Czy ta nieszczęsna epidemia coś nam powie o nas samych ? Czegoś nas nauczy ? Na przykład już zgłaszają się wolontariusze, chcą pomagać starszym i samotnym w robieniu zakupów i do opieki. Nie boją się.

Dynamika rozwoju koronawirusa jest bardzo poważna. Popatrz, w trakcie tworzenia tego artykułu kolejne dziesiątki osób  w samej Polsce zostały zarażone. Co nam to mówi? Że jesteśmy kruchym gatunkiem, który nie ma monopolu na życie i na nieśmiertelność.  Że nasze poczucie omnipotencji rozsypało się w proch. Mówi nam to, że jesteśmy istotami przepełnionymi strachem (z racjonalnych powodów) oraz wielkim lękiem (z nieracjonalnych powodów). Dziś lęk jest bardzo istotnym czynnikiem kształtującym  nasze życie.

Upadło jakże złudne przekonanie, że jesteśmy samowystarczalni. Nie jesteśmy. Potrzebujemy siebie, wzajemnej pomocy i życzliwości, odpowiedzialności i solidarności. Zaleca się izolację. Tak trzeba. Pomimo to nie pozwólmy aby ludzie pozostawali samotni: przepełnieni lękiem i beznadzieją. Komunikujmy się w bezpieczny sposób poprzez komunikatory, pomóżmy w możliwie bezpieczny sposób. Czas kryzysu to czas próby dla naszej moralności, solidarności, dyscypliny i rozsądku. To czas próby naszego człowieczeństwa. Wolontariusze, o których wspominasz są przykładem, że nie jest tak źle z naszym człowieczeństwem. To napawa optymizmem.

Joanna Markin, psycholog.

Logopeda radzi …..

Propozycje ćwiczeń artykulacyjnych przygotowujących dziecko do prawidłowego mówienia 

Mowa jest sprawnością, która wymaga doskonalenia. To ile i w jaki sposób mówimy do dziecka ma bardzo duży wpływ na rozwój jego mowy. Dziecko uczy się przez naśladownictwo i bacznie obserwuje naszą twarz, mimikę. Dzieci mają naturalną skłonność do wielokrotnego powtarzanie ulubionych zabaw. Jeśli więc potraktujemy ćwiczenia jako zabawę, będą one dla dziecka prawdziwą przyjemnością. Rola dorosłego polega na pokazaniu poprawnie wykonanego ćwiczenia i zachęcaniu dziecka do pracy przez chwalenie za podejmowany wysiłek, choćby efekty nie były od razu widoczne. Lepiej ćwiczyć krótko, ale częściej. Czas trwania i liczbę powtórzeń należy dostosować do indywidualnych potrzeb oraz możliwości dziecka. Ćwiczenia zaczynamy od najprostszych, stopniowo zwiększając ich trudność. Wykorzystaj naturalne okazje, aby pogimnastykować aparat mowy.

Ćwiczenia warg:

– szerokie otwieranie i zamykanie ust (naśladowanie śpiewaka operowego);

– naprzemienne całuski i uśmiechy (oddalanie od siebie kącików ust jak przy i oraz zbliżanie kącików ust jak przy u);

-naprzemienne robienie wesołej i smutnej miny (kąciki ust do góry lub do dołu);

-układanie dolnej wargi na górną i odwrotnie (chowanie wargi);

-naprzemienne przygryzanie warg górnej i dolnej zębami;

-gwizdanie, parskanie, cmokanie;

-nadymanie policzków przy zwartych wargach z uwolnieniem nagromadzonego w jamie ustnej  powietrza;

-wciąganie policzków do jamy ustnej;

-zdmuchiwanie z warg papierowych skrawków gazety;

-nadmuchiwanie baloników, dmuchanie na wiatraczki, watkę, piłeczkę pingpongową,  itp.;

-wymawianie z przesadną dokładnością samogłosek: a, o,e, u, y, i;

Ćwiczenia języka:

-dmuchanie na czubek języka uniesiony do podniebienia twardego;

– dotykanie czubkiem języka ząbków na górze i na dole;

-ostrzenie czubka języka o górne zęby, przy szeroko otwartej buzi;

-ruchy koliste języka w prawo i w lewo wewnątrz jamy ustnej;

– zlizywanie z podniebienia rozmiękczonego wafelka;

– kląskanie czubkiem i środkiem  językiem (naśladowanie konika);

– podnoszenie języka do góry i opuszczanie do dołu przy szeroko otwartej buzi (zabawa w windę);

– dotykanie czubkiem języka podniebienia przy szeroko otwartej buzi (zabawa w malarza);

– przytrzymywanie  czubka języka na  podniebieniu przy szeroko otwartej buzi (zabawa w parkowanie);

Ćwiczenia oddechowe:

– unoszenie rąk w górę podczas wdechu i wolne ich opuszczanie podczas wydechu;

– przenoszenie skrawków papieru, płatków kukurydzianych, ryżu preparowanego za pomocą słomki z jednego talerzyka do drugiego;

– naśladowanie dźwięków  pojazdów: karetki, policji – na jednym wydechu;

– dmuchanie na rączki, piórko (które poleci wyżej) oraz różne przedmioty;

– granie na trąbce, harmonijce, grzebieniu;

– śpiewanie piosenek, powtarzanie rymowanek.

Joanna Mokrauz, logopeda

 

Bawmy się z dziećmi. Pedagog radzi…. 

W związku z zaistniałą sytuacją oraz przedłużającą się izolacją społeczną, chciałabym zaproponować państwu kilka pomysłów na rozwijające zabawy z dziećmi w domu. Pozwoli to wypełnić i urozmaicić dzieciom ten trudny czas, a także wspomoże ich dalszy rozwój poznawczy. Warto odnieść się do pozycji: „Zabawy fundamentalne” opracowanej przez Colin Rose i Gordon Dryden. Wspieranie rozwoju dziecka poprzez zabawę umożliwia jego wielostronną i całościową stymulację. Ważną rzeczą jest, abyśmy stworzyli dziecku warunki sprzyjające zabawie oraz dali mu możliwość zróżnicowanej i wybranej przez nie zabawy. Ale nie oznacza to pozostawienia dziecka samemu sobie, a jego rozwój przypadkowi. Powinniśmy tak kierować zabawą, aby wyrównywać braki w rozwoju poszczególnych funkcji i uczyć dzieci wielu interesujących rzeczy mających pozytywny wpływ na jego rozwój. Każde dziecko chętnie się uczy jeśli wiedza podawana jest w sposób przyjemny i ciekawy np. przez zabawę. Słowo zabawa jest tu kluczowe i należy je używać zawsze, kiedy chcemy zachęcić dziecko do jakiejś aktywności. Nigdy nie należy używać słowa poćwiczymy. Proponowane zabawy przeznaczone są dla dzieci w wieku przedszkolnym:

  1. Słucham i rysuję: przygotujcie arkusz papieru, kolorowe pisaki (farby, kredki). Włączamy muzykę i rysujemy to co podpowiada muzyka. Nie rysujemy konkretnego obrazu, puszczamy wodze fantazji, wchodzimy w muzykę. Na końcu opisujemy i podpisujemy prace.
  2. Zgadnij co to: przygotowujemy woreczek, do którego wkładamy różne przedmioty, które dziecko miało już możliwość widzieć. Zasłaniamy dziecku oczka, a ono losuje przedmiot
    z woreczka i za pomocą zmysłu dotyku stara się odgadnąć co to jest. W razie potrzeby dajemy dziecku wskazówki.
  3. Uczucia i uczynki : po przeczytaniu dziecku bajki, porozmawiajmy wspólnie o postępowaniu bohaterów, zastanówmy się dlaczego postąpili tak nie inaczej.
  4. Aktywne zabawy: proponuj dziecku zabawy, które polegają na kontakcie fizycznym
    i bliskości. Kogucik: stańcie naprzeciw siebie, wyciągnijcie ręce i podskakując starajcie się odpychać. Pizza : zabawa na niby, na plecach dziecka zagnieć ciasto, nakłuj widelcem, posmaruj oliwą, osyp serem, upiecz w piekarniku a na końcu schrup ze smakiem (można wcześniej przygotować pizzę i zaskoczyć dziecko. Wymyślajcie zabawy w których przechodzicie nad sobą, przepychacie się, dotykacie rękami, stopami, całym ciałem.
  5. Kącik humoru: możecie tam umieszczać zdjęcia z wakacji, w śmiesznych pozach, dosłownie wszystko, co warto zapamiętać, warto podpisywać te ciekawostki. Można też zapisywać humorki, historyjki, dowcipy, powiedzenia i lapsusy.
  6. Drzewo genealogiczne: najlepiej to zrobić gdy dzieci są małe. Rozmawiajcie z dzieckiem
    o więzach rodzinnych, uczuciach pochodzeniu, uroczystościach. Dziecko dostrzeże, że
    w rodzinnie najważniejsze są uczucia, miłość i przyjaźń, uczy się co oznaczają więzy rodzinne.
  7. Herb: wytłumacz dziecku jak dawniej rycerze na swoich tarczach malowali swoje cnoty (cechy pozytywne) i że ono też tak może. Przygotuj duży blok wytnij z arkusza tarczę i poproś dziecko aby napisało lub namalowało ulubione zwierzę (które może symbolizować dziecko), słowo, co najlepiej robi, jak jest ulubiona zabawa, co w sobie lubi, pięć ulubionych zajęć, ulubione miejsce, osiągnięcie za które przyznałby sobie medal.
  8. Smaczne działanie: jedzenie pomaga w rozumieniu matematyki.

Więcej i mniej: mam 4 cukierki a ty 2 , kto ma więcej….itp.

Ukryte winogrona: w pokoju ukryj 5 winogron, gdy dziecko znajdzie może je zjeść, za każdym razem pytaj ile jeszcze zostało – wstęp do odejmowania.

Zrozumieć zero: weź dwa otwarte pudełka do jednego włóż 3 cukierki, do drugiego żadnego. Zapytaj dziecko ile będzie cukierków jak dodamy wszystkie z pudełek, a ile będzie jak zabierzemy puste pudełko.

Co będzie następne: ułóż zapałki na stole lub na podłodze w przedstawiony na rysunku sposób i zapytaj dziecko co będzie następne?

  1. Domino : warto korzystać ze starych sprawdzonych gier np. domino daje wiele możliwości zabaw matematycznych. Pozwala w szybki rozpoznawaniu cyfr, powiązania kropek
    z konkretną liczbą. Można na odwrocie przykleić cyfry.
  2. Matematyka w ruchu: na podłodze, z papieru ułóż drabinę i opisz ją cyframi, poproś dziecko aby stanęło na liczbie … a następnie podaj następną. Można śpiewać piosenkę np. poszły
    w pole świnki… 3
  3. Etykietki uczą czytać: warto dziecku podpisywać przedmioty w domu, dziecko nazywa przedmioty a rodzic ustawia etykietki, ułatwi to w przyszłości czytanie.

pedagog -mgr Izabela Sitarz

 

O uczuciach w czasie pandemii 

Zapewne w warunkach panującej obecnie pandemii doświadczamy wielu uczuć, często nieprzyjemnych, albo takich o których mówimy potocznie – złe. Złościmy się, boimy, jesteśmy rozgniewani. Potem mamy wyrzuty sumienia, lub jesteśmy niezadowoleni z siebie, że daliśmy się pochłonąć np. lękowi, a przecież powinniśmy być „twardzi” i  „nie do ruszenia”. Tymczasem emocje i bardziej złożone uczucia są naturalnym wyposażeniem każdego człowieka, niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania. Nie powinniśmy wartościować naszych uczuć.  Możemy stwierdzić, że niektóre są dla nas przyjemne lub nie, wygodne lub niewygodne, nie można ich jednak zróżnicować na dobre lub złe moralnie. Wolno nam odczuwać zarówno radość jak i złość, zaciekawianie jak i gniew. Uczucia pojawiają się po prostu w naszych przeżyciach zależnie od różnych sytuacji i informują nas o tym, w jakim stanie jesteśmy. Są bardzo ważne, gdyż umożliwiają nam zmianę sytuacji w jakiej się  znaleźliśmy, motywują nas do jakiegoś zachowania. Jeżeli np. czujemy smutek i uświadomimy to sobie, możemy podjąć działanie, żeby poczuć się lepiej, zrobić coś, co nas pocieszy.

Czasem trudno przyznać się nam do nieprzyjemnych uczuć. Najchętniej wolelibyśmy nie czuć złości, gniewu, zazdrości itd. Czasem mówimy: „Wcale nie jestem zła (y)., „Nie rusza mnie to”.  Jednak nie przyznawanie się do takich przeżyć nie spowoduje, że one znikną. Wręcz przeciwnie, zepchnięte wgłąb nas ciągle będą na nas oddziaływały i odzywały się w różnych sytuacjach. Dopuszczanie pewnych uczuć, niewygodnych przeżyć, nie oznacza oczywiście, że mamy wyładowywać je na innych. Emocje i uczucia są przecież czymś innym niż zachowanie czynione pod ich wpływem. Mogę np. odczuwać złość i zdawać sobie z tego sprawę, jednak nie jest to równoznaczne z tym, że mogę pobić rodzeństwo, żeby się rozładować. Uczuć nie można wartościować, ale zachowanie pod ich wpływem już tak. Jeżeli przyznam się do uczuć, zyskam nad nimi kontrolę i mogę spróbować poradzić sobie z nimi w sposób, który nie wyrządzi krzywdy innym ludziom.

 

psycholog- Justyna Koziak

 

     

                        Seneka powiedział: „Jeśli ktoś nie wie, do którego portu płynie –żaden wiatr nie jest dla  niego dobry.”Znane jest też powiedzenie –”Jeśli nie wiesz, dokąd zmierzasz, zajdziesz    gdzie  indziej.”

 

 

Czynniki ważne przy planowaniu kariery zawodowej

 

 

 

 

I. WSTĘP

Na przestrzeni ostatnich  lat nastąpiła bardzo gwałtowana zmiana w rozumieniu i postrzeganiu życia zawodowego ludzi. Obowiązywał wcześniej model społeczno-zawodowy, którego trzema składowymi i niezmiennymi składnikami były:

· etap przedzawodowy (uczenie się, zdobywanie zawodu),

· etap zawodowy (działalność zawodowa, praca – przez cały czas w jednym zawodzie, w jednym miejscu),

· etap postzawodowy (wycofanie z pracy, przejście na emeryturę).

Wraz ze zmieniającą się rzeczywistością i wystąpieniem szeregu czynników ekonomicznych, gospodarczych, politycznych i społecznych, nastąpiła również zmiana obowiązującego schematu. Odeszła powyższa trójetapowość, a jej miejsce zastąpił model oparty na rozumieniu życia zawodowego w aspekcie planowania i realizowania KARIERY ZAWODOWEJ. Przejawem tej zmiany było min.:

· rozszerzenie ścieżki zawodowej (niekoniecznie wykonywanie jednego zawodu do końca życia),

· brak typowego etapu przygotowania do zawodu (zawód można właściwie zdobyć w każdej chwili -> edukacja ustawiczna),

· wydłużenie czasu edukacji szkolnej

Charakterystyczne jest, więc dążenie do tego, aby okres nauki był jak najbardziej otwarty, by człowiek w tym czasie jak najwięcej się nauczył (z różnych dziedzin życia), zdobył jak najwięcej doświadczeń, które będą mu przydatne w pracy (działalności zawodowej), aby zdobył jak najwięcej umiejętności.

Można tu przytoczyć słowa Petera Druckera (pisarza, nauczyciela kształcącego menedżerów):
Jeśli przez całe swoje życie zawodowe robiłeś jedno, to znaczy że nigdy nie dowiedziałeś się, kim byłeś.”
Parafrazując to stwierdzenie i patrząc na nie jakby od końca można powiedzieć, że: Im lepiej się poznasz, tym łatwiej będzie ci się znaleźć w różnych sytuacjach, również zawodowych.

Reasumując, w odniesieniu do sytuacji zawodowej człowieka musimy raczej mówić o niej jako o karierze zawodowej, czymś co trwa przez całe życie, gdyż na każdym etapie naszego rozwoju możliwe jest zdobycie jakiegoś zawodu, kwalifikacji, czy nowych umiejętności.

Karierę zawodową trzeba jednak świadomie zaplanować. Trzeba wyznaczyć sobie cel, bądź cele, do których będziemy dążyć. Zanim to jednak zrobimy, musimy poznać szereg czynników warunkujących właściwe zaplanowanie przyszłości. Poznanie ich – z jednej strony ułatwi nam odnalezienie się na rynku pracy, a z drugiej – pozwoli na wybór ścieżki zawodowej zgodnej z naszymi własnymi możliwościami, predyspozycjami, przekonaniami, itd.

II. CZYNNIKI

Decyzje dotyczące wyboru zawodu, czy też – jak wcześniej wspomniałam – zaplanowania zawodowej kariery są jednymi z ważniejszych. Od nich w dużym stopniu zależy przyszłe życie. I mimo, że zmieniająca się rzeczywistość związana z rynkiem pracy wymaga dużej mobilności (umiejętności dokonywania zmian, przystosowania się), umiejętności przekwalifikowania się, to niezmiernie istotne jest, jak dalece człowiek (szczególnie młody) świadomie podejmuje swoją pierwszą decyzję.

Skutki nietrafnego wyboru, mało świadomych decyzji to m.in.:

· niepodejmowanie pracy w wyuczonym zawodzie (strata czasu, po co się tego uczyć, skoro nam nie odpowiada),

· niska jakość wykonywanej pracy (z powodu braku uzdolnień czy zainteresowań w tym kierunku),

· brak satysfakcji z pracy,

· napięcie psychiczne (gdy stwierdzamy, że praca nie sprawia nam przyjemności, że przerasta nasze możliwości, czy przeciwnie – że nas nudzi).

Wśród czynników decydujących o trafnym wyborze zawodowym wyróżnia się dwie podstawowe grupy:

1.            Czynniki wewnętrzne – związane bezpośrednio z człowiekiem, z jego indywidualnymi cechami, rozwojem, z tym, jaki on jest;

2.            Czynniki zewnętrzne – znajdujące się poza człowiekiem, czynniki sytuacyjne, wpływające na niego w mniejszym bądź większym stopniu, ale które należy brać pod uwagę.

Przemyślane planowanie własnej kariery zawodowej składa się więc z kilku etapów:

1.            Poznania siebie (czynniki wewnętrzne),

2.            Poznania zawodów, rynku pracy (czynniki zewnętrzne),

3.            Konfrontacji tych dwóch czynników,

4.            Właściwego zaplanowania kariery, czyli określenia drogi rozwoju zawodowego, w tym znalezienia ścieżek kształcenia prowadzących do wybranego zawodu (grupy zawodów).

1. Czynniki wewnętrzne = poznanie siebie.

Ważne przede wszystkim powinno być realne spojrzenie na własną osobę. A więc nie to, co mi się wydaje, ale to, jak jest rzeczywiście. I jakkolwiek obiektywizm w postrzeganiu siebie może być trudny, to:

· dysponujemy szeregiem obiektywnych narzędzi badawczych (testy, kwestionariusze), które pomagają w samopoznaniu,

· możemy swoją ocenę siebie skonfrontować z tym, jak postrzegają nas inni (szczególnie osoby najbliższe),

· musimy sobie uświadomić, że tylko rzetelne poznanie siebie gwarantuje dokonanie jak najbardziej skutecznych wyborów.

A. ZAINTERESOWANIA

Zainteresowania są siłą napędową, która pobudza nas do działania, by jak najlepiej poznać to, co nas interesuje, jakąś dziedzinę życia; by pogłębić wiedzę. Ważne jest jednak, by umieć rozróżnić trwałe zainteresowania od tych przelotnych, chwilowego zaciekawienia czymś, które to zaciekawienie nie może stanowić wskazówki w wyborze zawodu i może prowadzić do błędnych decyzji. Natomiast najsilniejsze i trwałe zainteresowania należy traktować jako drogowskaz przy wyborze kierunku kształcenia i zawodu.

Co świadczy o zainteresowaniach?

· sposób spędzania wolnego czasu,

· preferowane przedmioty szkolne,

· uczestnictwo w kółkach przedmiotowych, zajęciach pozalekcyjnych/pozaszkolnych,

· tematyka czytanych książek, czasopism, oglądanych filmów.

Reasumując można powiedzieć, że zainteresowania to stan wzmożonej uwagi i skupienie na czymś; to dążenie do głębszego zbadania tego czegoś, czemu z reguły dodatkowo towarzyszy przeżywanie różnorodnych uczuć. /Gdy kierunek naszej aktywności jest wyznaczany przede wszystkim zaangażowaniem emocjonalnym, mamy do czynienia z zamiłowaniem./

Możemy mówić o 4 metodach zbierania danych o zainteresowaniach (wg. Donalda Super’a):

1.            Odpowiedzi danej osoby na pytania:, Co lubisz robić?

2.            Okazywanie zainteresowań poprzez zaangażowanie w określoną obserwowalną aktywność (kółka zainteresowań, itp.),

3.            Różne testy (np. wiadomości), kiedy osoba ujawnia swoje zainteresowania niekoniecznie zdając sobie z tego sprawę,

4.            Inwentarze zainteresowań:

a.                  wystandaryzowane narzędzia, których wyniki są porównywane z wynikami ludzi wykonujących określone zawody i na tej podstawie pozwalają wyciągnąć wnioski na temat ewentualnych zainteresowań zawodowych;

b.                 inne testy, kwestionariusze zainteresowań.

B. UZDOLNIENIA, UMIEJĘTNOŚCI, ZDOLNOŚCI

ZDOLNOŚCI to inaczej predyspozycja do łatwego opanowywania pewnych umiejętności, zdobywania wiedzy, uczenie się; do wykonywania lepiej od innych pewnych czynności bądź działań. Zdolność oznacza w szczególności umiejętność uczenia się i nabywania określonych sprawności.

Poziom zdolności zależy od wielu czynników:

· wrodzonych,

· wychowania (czy rodzina, środowisko wychowawcze sprzyja rozwojowi zdolności),

· własnej aktywności (pracowitość, wytrwałość, praca nad sobą).

Zdolności odgrywają bardzo ważną rolę w życiu człowieka. Decydują o jego powodzeniu w określonej działalności, o sukcesach i zadowoleniu z wykonywanej pracy, o efektach nauki, itp.

C. TEMPERAMENT

Temperament to cecha, którą ludzie bardzo różnią się od siebie. Niektóre osoby są np. bardzo wytrwałe, inne szybko się męczą; niektóre reagują bardzo spokojnie na trudne sytuacje, inne zaś gwałtownie – mówimy, że ktoś jest „wybuchowy”.

TEMPERAMENT to charakterystyczna dla danej osoby i uwarunkowana biologicznie siła oraz szybkość reagowania. Chodzi tu głównie o reagowanie emocjonalne, z którym związana jest ogólna ruchliwość człowieka. Jednak temperament przejawia się nie tylko w emocjach, lecz też w innych procesach psychicznych, np. spostrzeganiu, myśleniu. Temperament jest wrodzony i w bardzo niewielkim stopniu ulega zmianom w wyniku oddziaływania czynników zewnętrznych.

Najbardziej znana jest typologia temperamentów stworzona w II wieku n.e. przez greckiego lekarza Galenusa, na podstawie poglądów Hipokratesa. Wyróżnił on 4 typy: choleryk, sangwinik, melancholik, flegmatyk. Mniej jednak ważne jest nazewnictwo poszczególnych typów, natomiast powinny nas interesować parametry poszczególnych składowych temperamentu, tj.: siła procesu pobudzania i hamowania, równowaga procesów nerwowych oraz ruchliwość tych procesów. Po przeanalizowaniu tych czynników (analiza wyników odpowiedniego testu) możemy więc:

· ustalić rodzaj naszego temperamentu,

· odnieść parametry temperamentu do wymagań interesujących nas zawodów.

D. CECHY CHARAKTERU

Charakter jest – obok temperamentu – jednym z istotnych wymiarów naszej osobowości.

CHARAKTER (def. Słownika Języka Polskiego) – właściwy danemu człowiekowi zespół względnie stałych podstawowych cech psychicznych, określających jego stosunek do rzeczywistości, motywację jego czynów i przyjmowany system wartości oraz wynikające stąd zachowanie i usposobienie.

Charakter przejawia się, więc w naszym postępowaniu, zachowaniu względem innych osób, stosunkiem do wykonywanych zadań, pracy. Jest to cały wachlarz cech, które posiadamy w mniejszym, bądź większym stopniu, np.: prawdomówność, odpowiedzialność, pracowitość, ambicja, itp., czy też cechy negatywne, taki jak np.: złośliwość, lenistwo, niezdyscyplinowanie.

E. SYSTEM WARTOŚCI

Nie ulega wątpliwości, że system wartości należy do podstawowych przekonań człowieka. Wartości (coś ważnego, mającego dla danej osoby duże znaczenie) są źródłem wyznaczanych priorytetów, standardów funkcjonowania w świecie.

Badanie wartości pozwala nam odpowiedzieć na 2 pytania:

1.            JAK ludzie działają,

2.            DLACZEGO to robią.

Wartości nie występują pojedynczo, lecz tworzą u danego człowieka układy, zwane systemem wartości. System ten jest zbudowany hierarchicznie, a więc jedne wartości są ważniejsze od innych, mają wyższą rangę. Ten porządek hierarchiczny nie musi być stały i może ulegać zmianie. Ocena własnego systemu wartości pozwala na określenie prawidłowych wyborów życiowych oraz przyczynia się do rozwoju samoświadomości. System wartości można diagnozować zarówno za pomocą kwestionariuszy, jak i w sposób mniej formalny, niewystandaryzowany.

F. STAN ZDROWIA

Określenie swojego stanu zdrowia ma bardzo istotne znaczenie przy planowaniu swojej zawodowej kariery, czy też przy wyborze zawodu. Poznanie swojego stanu zdrowia wraz z poznaniem przeciwwskazań do wykonywania danego zawodu pozwoli nam uniknąć niewłaściwych wyborów w tym zakresie. Wśród osób z przeciwwskazaniami do wyboru zawodu są zarówno takie, które mają niewielkie odchylenia w stanie zdrowia, jak i takie, które mają znaczne zaburzenia i dla których są dostępne zaledwie 2 lub 3 zawody. Ważna jest tu konsultacja lekarska, aby ocena stanu zdrowia była jak najbardziej rzetelna. Poznanie wszystkich wymienionych czynników, mówiąc inaczej – SAMOPOZNANIE, czy też wiedza o samym sobie sprawia, że możliwe jest ukształtowanie się obrazu własnej osoby.

Obraz ten kształtuje się już w dzieciństwie i z czasem staje się coraz bardziej stabilny, gdyż:

· z wiekiem coraz lepiej siebie znamy,

· coraz więcej informacji zwrotnych o nas samych dochodzi do nas od innych ludzi,

· rozszerzamy pola swojej działalności, swojego życia, a więc poznajemy siebie w aspekcie reakcji na różne nowe sytuacje.

Ważna jest też nasza otwartość jako warunek własnego samopoznania oraz rozwoju.

2. Czynniki zewnętrzne

Po poznaniu obrazu własnej osoby, po własnym samopoznaniu, musimy zająć się poznaniem innych czynników, niedotyczących bezpośrednio naszej osoby; czynników zewnętrznych, których znajomość jest niezbędna do tego, by właściwie pokierować swoją zawodową karierą.

Praca jest głównym rodzajem aktywności człowieka w dorosłym życiu. Określa jego znaczenie i pozycję w społeczeństwie, jest źródłem dochodów, kształtuje jego środowisko społeczne i styl życia, przyczynia się do jego rozwoju (a przynajmniej powinna); wywiera też wpływ na jego system wartości.

W dzisiejszych czasach – tak, jak o tym wspomniałam wcześniej – odchodzi się od mówienia o wykonywaniu jednego zawodu i w ramach niego tych samych czynności przez cały czas trwania jego zawodowej aktywności. Mówimy raczej o ciągłym rozwoju, niekoniecznie w ramach tylko jednego zawodu; mówimy o karierze zawodowej. Na pracę zaś patrzymy nie tylko w kontekście tego, co możemy z siebie jej dać, ale również, w jaki sposób praca może przyczynić się do rozwoju naszej osoby.

Planując swoją karierę zawodową stawiamy sobie jednak za jeden z podstawowych celów ZDOBYCIE ZAWODU. Zanim jednak zdecydujemy się na rozpoczęcie zdobywania kwalifikacji do jego wykonywania, musimy najpierw poznać jego specyfikę, wymagania stawiane przez ten zawód. Pierwszym czynnikiem w tej grupie będzie:

A. POZNANIE ZAWODÓW

Klasyfikacji zawodów jest wiele. Najbardziej popularne na świecie są dwie z nich:

1.            Klasyfikacja opracowana przez Departament Pracy USA, zgodnie, z którą zawody dzielą się na trzy grupy, w zależności od tego, czego dotyczą:

o                   – zawody dotyczące danych (informacji),

o                   – zawody dotyczące ludzi,

o                   – zawody dotyczące przedmiotów, rzeczy.

2.            Klasyfikacja Johna L. Hollanda, której autor wyróżnia 6 typów środowisk zawodowych odpowiadających 6 typom osobowości. Osobę chcącą wybrać zawód najpierw poddaje się diagnozie, by poznać swój dominujący typ osobowości, a następnie za pomocą specjalnego „Przewodnika po zawodach” znaleźć zawody, których kod odpowiada kodowi uzyskanemu przez tą osobę w teście.

Zarówno do jednej, jak i do drugiej klasyfikacji istnieją narzędzia – testy, diagnozujące predyspozycje do wykonywania zawodu z danej grupy.

Istnieje też nasza rodzima, polska „Klasyfikacja zawodów i specjalności”. Struktura tej klasyfikacji grupuje 1636 zawodów w grupy elementarne, a te z kolei w bardziej złożone grupy średnie duże i wielkie. Z klasyfikacją tą można się zapoznać na stronie: http://www.praca.gov.pl/ (Menu -> Klasyfikacja zawodów). Zapoznanie się z ww. klasyfikacją oraz poznanie nazw obowiązujących na rynku pracy zawodów to jeden element omawianej grupy czynników. Znacznie ważniejsze jest, bowiem zaznajomienie się z cechami charakterystycznymi interesujących nas zawodów. Unikniemy w ten sposób niewłaściwych wyborów w sytuacji, gdy np. dany zawód podoba nam się tylko, dlatego, znamy go z ulubionego serialu.

Istnieją odpowiednie przewodniki po zawodach zawierające wszelkie informacje na ich temat. Opisy te przedstawiają:

· nazwę zawodu,

· zadania i czynności,

· środowisko pracy,

· wymagania psychologiczne,

· wymagania fizyczne i zdrowotne,

· warunki podjęcia pracy w zawodzie,

· możliwości awansu,

· możliwości zatrudnienia oraz płace,

· zawody pokrewne,

· ścieżki kształcenia,

· literaturę.

B. POZNANIE ŚCIEŻEK KSZTAŁCENIA

Znajduje się tu poznanie zarówno naszego systemu oświaty i specyfiki poszczególnych szczebli kształcenia, jak i poznanie lokalnej sieci szkół głównie ponadgimnazjalnych oraz interesujących nas uczelni wyższych. Można tu korzystać z lokalnych Targów Edukacyjnych oraz ze specjalnych informatorów, jak np. „Informator dla maturzysty”, zawierający opisy polskich uczelni wyższych, zasady rekrutacji, itp.

C. POZNANIE TENDENCJI NA RYNKU PRACY

Rynek pracy to specyficzna sfera rzeczywistości, na której dochodzi do spotkania osoby, która sprzedaje i która kupuje pracę, czyli pracodawcy i pracownika; praca jest tu towarem.

Bardzo istotnym czynnikiem jest poznanie aktualnych tendencji na rynku pracy. Musimy, bowiem wiedzieć:

· czy dostaniemy pracę w wybranym przez siebie zawodzie (ewentualnie gdzie tą pracę dostaniemy, co może się wiązać z wyjazdem);

· jakie zawody są zanikające;

· jakie zawody są zawodami przyszłości;

· jaki jest nasz lokalny rynek pracy.

Warto wspomnieć krótko o najważniejszych tendencjach i zmianach na rynku pracy. Należą do nich:

· zanikanie wielkich przedsiębiorstw, korporacji na rzecz tzw. przedsiębiorstwa z wysoko wykwalifikowanymi pracownikami, gdzie celem jest sprzedaż wiedzy i gdzie do pracy nad konkretnym zadaniem tworzone są grupy celowe,

· uelastycznienie rynku pracy (ruchome płace – zależne od rynku pracy, indywidualizacja umów o pracę),

· wzrost merytokracji – zależności między liczbą lat nauki a wynagrodzeniem,

· powstawanie popytu na pracę o charakterze i zasięgu ponadnarodowym (jako efekt globalizacji); wiąże się z tym tania siła robocza w krajach słabo rozwiniętych,

· elastyczne zatrudnienie, elastyczne formy pracy: umowy na czas określony, umowy „do projektu”, praca dorywcza, outsourcing (wypożyczanie pracowników),

· telepraca – świadczenie pracy na odległość (efekt rewolucji informatycznej).

Ze zmianami na rynku pracy wiążą się też zmiany w polityce firm. Zmienia się model organizacji, zmieniają się wymagania pracodawców wobec pracowników, zmieniają się formy organizacji pracy, polityka socjalna firm, itp. Aby móc dobrze funkcjonować na rynku pracy należy te zmiany i uwarunkowania poznać.

Podsumowanie

Jak widać, czynników istotnych przy planowaniu kariery edukacyjno-zawodowej jest bardzo dużo. Po poznaniu ich, należy je wszystkie ze sobą skonfrontować, a następnie już w pełni świadomie zaplanować poszczególne etapy naszej edukacyjnej i zawodowej kariery. Tak, byśmy po zrealizowaniu tych etapów zwieńczyli nasze wysiłki osiągnięciem celu, jakim będzie zdobycie dobrej, satysfakcjonującej pracy.

 

Opracowała:

Bogusława Jakubiec

Doradca edukacyjno-zawodowy